"Zamówcie u nas kupon prezentowy na najbardziej pomysłową i popularną usługę - jazdę 130-tonową wywrotką, a dzień św. Walentego przyniesie wam niezapomniane przeżycia.(…) Niech wasze uczucia będą tak silne, ogromne i niezawodne jak nasz sprzęt" - zachęcają zakłady BiełAZa. 10-minutowa przejażdżka wraz z kierowcą kosztuje 655 tys. rubli (116 zł). Niestety para może wsiąść do wozu tylko osobno, bo w wywrotce są jedynie dwa miejsca siedzące, w tym fotel kierowcy.

 

Zakochani gustujący w publicznym wyrażaniu swych uczuć mogą zaś zrobić to ze sceny Współczesnego Teatru Artystycznego w Mińsku. Aby móc wyznać miłość lub oświadczyć się przed początkiem spektaklu, kiedy widzowie już siedzą w fotelach, trzeba wysłać do teatru proponowany tekst monologu oraz zarys inscenizacji. Usługa ta jest bezpłatna, podobnie jak bilety na przedstawienie dla pary, a teatr pomaga nawet osobie wyznającej uczucia przygotować się do występu.

 

Bardziej tradycyjne propozycje na mieszkańców Mińska to zamówienie serenady dla ukochanej osoby (1,4 mln rubli białoruskich, czyli 230 zł) albo napisanie dla niej piosenki na zamówienie (30-40 dol.). Za 2-6,5 mln rubli (350-1150 zł) można podarować wodę toaletową albo perfumowaną o unikalnym aromacie, a za 40 mln rubli (7 tys. zł) - operację powiększenia piersi.

 

Przez okno do serca

 

Osobna kategoria usług dotyczy sposobu dostarczenia prezentu. Za 1-3 mln rubli (177-530 zł) można zamówić wręczenie go przez... okno.

 

Z kolei w Witebsku, miejscowe muzeum krajoznawcze proponuje zakochanym wędrówkę po mieście szlakiem Marca Chagalla i jego ukochanej żony Belli, którzy tu się urodzili. Po nabyciu w muzeum specjalnej mapy należy na wyznaczonej trasie odnaleźć na podstawie cytatów i ilustracji konkretne miejsca i zrobić tam sobie selfie. Wśród par, które odnajdą wszystkie 19 miejsc, zostanie rozlosowana romantyczna kolacja w jednej z restauracji Witebska.

 

Grodno wzbogaciło się przed dniem św. Walentego w ławeczkę zakochanych w parku im. francuskiego polityka i botanika Jeana Giliberta, gdzie młode pary często robią sobie sesje zdjęciowe. Nad drewnianą ławeczką pochylają się ku sobie dwie latarnie. Natomiast w Brześciu jedna z agencji postawiła pierwszy w mieście znak drogowy wskazujący miejsce całowania się. Agencja wcześniej wsławiła się instalacją "Kochanek Ryhor" - na gzymsie za oknem jednego z budynków umieściła kukłę młodzieńca w skarpetkach.

 

PAP