Blisko 100 osób wzięło udział w happeningu zorganizowanym przed Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie. Zebrani rysowali walentynki dla Puszczy, mogli sobie zrobić także zdjęcie w fotobudce. Wszystkie prace i zdjęcia pojawią się na stronie Greenpeace. Przed pałacem Kultury utworzone zostało także ogromne zielone serce, które jest apelem o objęcie ochroną całej Puszczy Białowieskiej.


- Puszcza jest znowu zagrożona - przestrzegła Katarzyna Jagiełło z Greenpeace. - Bardzo obawiamy się planów zwiększenia wycinki. Uważamy, że Puszcza jest tak specjalnym i wyjątkowym lasem, że nie może być traktowana jak zwykły las gospodarczy, należy jej się specjalna ochrona - powiedziała Katarzyna Jagiełło w rozmowie z reporterką Polsat News Ewą Żarską.


- Pewien kompromis został wypracowany przez zespół pod opieką prezydenta Lecha Kaczyńskiego, a teraz ten konsensus jest zagrożony - tłumaczyła aktywistka.


"Puszcza jest traktowana jak plantacja desek"


- Mniej więcej 1/3 Puszczy jest pod ochroną, chcemy, żeby cała Puszcza była objęta ochroną. Dopiero wtedy nie będzie zagrożenia. Wycinka, która jest proponowana oznacza, że Puszcza jest traktowana jak plantacja desek, a do tego dopuścić nie możemy - podkreśliła Jagiełło.


- Puszcza jest najstarszym lasem o charakterze naturalnym, pierwotnym, w Europie. Jedynym takim lasem, nie ma innego takiego. To jest niezwykle stary organizm, w którym zachodzą procesy, które stanowią schronienie, dom i życie dla niesamowitego bogactwa życia gatunków. To symbol Polski, dziedzictwo narodowe i największy skarb, nie ma innego takiego obiektu przyrodniczego w Polsce, który byłby wpisany na listę UNESCO - powiedziała aktywistka.

 

Plany zwiększonej wycinki drzew

 

Niedzielny happening pod Pałacem Kultury i Nauki w Warszawie to reakcja na zapowiedzi ewentualnej zwiększonej wycinki drzew w Puszczy. Pod koniec zeszłoego roku Nadleśnictwo Białowieża przedstawiło aneks do Planu Urządzenia Lasu, z którego wynikało, że limit pozyskania drzewa w tym nadleśnictwie miał zostać zwiększony do 317,8 tys. metrów sześciennych. W obecnym planie na lata 2012-2021 ten limit wynosi 63,4 tys. metrów sześciennych na 10 lat.

 

W piątek wiceminister środowiska i pełnomocnik ds. Puszczy Białowieskiej Andrzej Konieczny zapewnił, że do tej pory nie została podjęta żadna decyzja, która zakładałaby zwiększenie wycinki w Puszczy Białowieskiej. Obecnie na jej terenie trwa inwentaryzacja. Na razie nie wiadomo, kiedy się zakończy.

 

PAP, Fot. PAP/Marcin Obara