Miyazaki, w związku z ujawnieniem jego zdrady, ogłosił w piątek dymisję. – Zrobiłem okropną rzecz. Jest mi bardzo, bardzo przykro, że mając tak dobre intencje zrobiłem coś zupełnie przeciwstawnego – tłumaczył się w telewizji publicznej polityk partii Liberalno-Demokratycznej.


Wcześniej, gdy 35-letni Miyazaki zapowiedział, że pójdzie na urlop ojcowski, wywołał falę krytyki ze strony konserwatywnych polityków japońskich. To nie dziwi, biorąc pod uwagę, że w Japonii tylko 2,3 proc. pracujących mężczyzn wzięło taki urlop, a tradycyjny w tym względzie model kultury przewiduje, że dzieckiem ma opiekować się kobieta.


Mimo kontrowersji związanych z decyzją o wzięciu urlopu Miyazaki uzyskał poparcie rządzącego premiera kraju Shizno Abe. Wszystko przez kryzys gospodarczy. Japoński premier planuje bowiem zwiększyć zatrudnienie kobiet w gospodarce, a urlopy ojcowskie mają w tym pomóc.


Swoją kochankę Miyazaki poznał w styczniu, niedługo przed pierwszą sesją japońskiego parlamentu. Przygotowywała ona dla polityków ceremonialne stroje. Jak się okazało potem, do zdrady doszło na kilka dni przed urodzeniem dziecka przez żonę Miyazaki, japońską polityk Megumi Kaneko.

 

CNN