Mężczyzna w 1986 roku uciekł z domu i próbował podjąć próbę samobójczą. Stracił wówczas pamięć i trafił do szpitala w Ontario. Stwierdzono w nim, że 21-letni wówczas Kanadyjczyk cierpi na opóźnienie rozwojowe i ma mentalność 12-latka.

 

Pod opieką tego szpitala pozostawał przez 30 lat. Niespodziewanie, w obecności pracownika socjalnego, wypowiedział swoje imię i nazwisko. Przeprowadzone testy DNA potwierdziły jego tożsamość.

 

Matka mężczyzny, już po tym, jak przypomniał on sobie kim jest, powiedziała w telewizji, że jest bardzo zaskoczono i szczęśliwa, że będzie mogła zobaczyć syna po tylu latach rozłąki.

 

Jeden z detektywów poszukujący zaginionego mężczyzny przez wiele lat powiedział: - Miałem nadzieję, że on gdzieś jednak jest; po tylu latach zaginięcia można się spodziewać najgorszego.


Independent.co.uk