Wiceszef KE zaznaczył, że jedną z rozważanych możliwości jest "lepsze wykorzystanie istniejących gazociągów oraz wykorzystanie innych źródeł dostaw, w tym gazu skroplonego". "FAZ" podkreśla, że słowacki komisarz traktuje Nord Stream 2 jako projekt polityczny i ma wobec niego "poważne prawne zastrzeżenia".

 

Rosja chce "wykopać" Ukrainę

 

- Trudno mi uznać Nord Stream 2 za projekt czysto komercyjny - powiedział Szefczowicz. Jego zdaniem, ze względu na skalę przedsięwzięcie ma ono "wielkie polityczne znaczenie". - Budowa tej magistrali zmieniłaby zasadniczo strukturę zaopatrzenia Europy w gaz: 80 proc. dostaw tego surowca z Rosji płynęłoby jedną magistralą, mielibyśmy tylko dwie zamiast trzech dróg tranzytowych rosyjskiego gazu. To nie służy bezpieczeństwu dostaw w UE - tłumaczył komisarz. Zwrócił też uwagę, że forsująca powstanie Nord Stream 2 Rosja chce "wykopać" Ukrainę, z którą jest w konflikcie.

 

Szefczovicz powiedział niemieckiemu dziennikowi, że niezależnie od politycznych obiekcji istnieją także zastrzeżenia prawne do Nord Stream 2.

 

"Komisja Europejska wysyła różne sygnały"

 

W piątek premier Beata Szydło w Berlinie spotka się z kanclerz Angelą Merkel. Wiceszef MSZ Kondrad Szymański pytany, czy tematem rozmów będzie również rozbudowa gazociągu Nord Stream 2 powiedział, że "to wyjątkowo dobry moment, by poruszyć sprawę (...) inwestycji strategicznych, które mogą oddziaływać na naszą część rynku gazowego", ponieważ - jak mówił wiceszef MSZ - "jesteśmy w trakcie fali nowych propozycji legislacyjnych w Unii Europejskiej w obszarze bezpieczeństwa dostaw gazu i transparentności umów".

 

Szymański zauważył, że proponowana inwestycja Nord Stream 2 jest przykładem "bardzo krytycznym". Podkreślił, że "polskie zdanie w tej sprawie jest jasne", a wizyta będzie okazją, by je przypomnieć.

 

- Uważamy, że to jest inwestycja, która zamyka rynek gazowy w tej części Europy, pozbawia go konkurencyjności, w dodatku daje jednemu z dostawców nieproporcjonalnie duży wpływ na ten rynek. To jest powód, dla którego będziemy przypominali stronie niemieckiej, by ostrożnie podchodzić do tego typu projektów, ponieważ politykę energetyczną w Unii Europejskiej powinny kształtować rządy państw i Unia Europejska jako taka, a nie koncerny - zaznaczył.

 

Według wiceministra Komisja Europejska w sprawie rozbudowy Nord Stream wysyła różne sygnały, "również takie, które są całkowicie po myśli polskiej strony".

 

- Widać także bardzo zróżnicowane opinie w niemieckim Bundestagu" - dodał. - Liczymy na to, że rzeczowa rozmowa przyniesie nam dobry kompromis w tej sprawie - zaznaczył Szymański.

 

"Fundamentalny błąd" Komisji Europejskiej

 

W ubiegłym tygodniu media w Brukseli informowały o analizie prawnej przygotowanej przez Dyrekcję Generalną ds. Energii w Komisji Europejskiej, zgodnie z którą morska część planowanego przez Rosjan połączenia gazowego pod Bałtykiem miałaby podlegać trzeciemu pakietowi energetycznemu.

 

Opinia prawna Komisji Europejskiej w sprawie projektu gazociągu Nord Stream 2 to "dowód na to, że prawo podlega politycznej wykładni i presji" - ocenił Jacek Saryusz-Wolski europoseł, członek komisji Parlamentu Europejskiego ds. zagranicznych.

 

"Fundamentalnym błędem" nazwał rozpatrywanie przez Komisję Europejską budowy gazociągu Nord Stream 2 jako projektu czysto energetycznego i komercyjnego, i - jako takiego - podlegającego prawu energetycznemu. - Nord Stream 2 to projekt geopolityczny, który narusza solidarność europejską - stwierdził Saryusz-Wolski w komentarzu dla defence24.pl.

 

"Szkodliwy dla bezpieczeństwa Unii"

 

W ocenie Jacka Saryusz-Wolskiego, "nawet gdyby Nord Stream 2 w stu procentach" był zgodny z tym pakietem, nadal byłby zasadniczo sprzeczny z celami polityki zagranicznej i szkodliwy dla bezpieczeństwa Unii, "tym samym niedopuszczalny", gdyż zaprzecza założeniom strategii bezpieczeństwa Unii i celom politycznym unii energetycznej.

 

- Narusza solidarność europejską, stoi w sprzeczności z duchem sankcji wobec Rosji i jest wysoce szkodliwy dla interesów Ukrainy, Białorusi, Polski i Słowacji - powiedział europoseł. Jego zdaniem, Nord Stream 2 umocni monopol gazowy Rosji .

 

Tzw. trzeci pakiet energetyczny UE (wszedł w życie w marcu 2011 roku) ma na celu przełamanie monopolistycznych praktyk przy dostawach surowców energetycznych na rynek unijny. Zakłada oddzielenie sprzedaży gazu od przesyłu, uzgadnianie taryf przesyłowych przez niezależnego operatora oraz zapewnienie dostępu większej liczbie operatorów do infrastruktury przesyłowej.

 

"Morski" początek w porcie Ust-Ługa

 

Morski odcinek projektowanego gazociągu Nord Stream 2 będzie zaczynać się w rejonie portu morskiego Ust-Ługa, w obwodzie leningradzkim - poinformował prezes Gazpromu Aleksiej Miller, cytowany na stronie internetowej rosyjskiego koncernu.

 

Położony 110 km na zachód od Petersburga port Ust-Ługa jest jednym z największych i najnowocześniejszych portów morskich na Bałtyku. Jego budowa rozpoczęła się w 1993 roku, wkrótce po rozpadzie ZSRR. Pierwsza część portu - z terminalem węglowym - została oddana do użytku w 2001 roku. Od 2012 roku w Ust-Łudze działa też terminal naftowy.

 

Nord Stream 2 to projekt nowej dwunitkowej magistrali gazowej o łącznej mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku. Na początku września 2015 roku przedstawiciele Gazpromu, niemieckich firm E.On i BASF-Wintershall, brytyjsko-holenderskiego Royal Dutch Shell, francuskiego Engie (dawniej GdF Suez) i austriackiego OMV podpisali prawnie obowiązujące porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy gazociągu.

 

PAP/defence24.pl