Jedni wrócili do kraju w konwojach zbiorczych, inni rejsowymi samolotami. To ludzie mający problemy z prawem, którzy schronili się za granicą i tam zostali zatrzymani - pisze "Rzeczpospolita".

 

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że zdecydowanie najwięcej osób ucieka do Wielkiej Brytanii. W ubiegłym roku przymusowo repatriowano stamtąd 601 osób, czyli ponad połowę wszystkich, którzy zostali zmuszeni do powrotu. Za powracającymi z Albionu plasują się osoby ściągnięte z Holandii i z Francji.

 

Wśród uciekinierów zdecydowany prym wiodą podejrzani o popełnione w kraju kradzieże, włamania i oszustwa. Policja zafundowała przyjazd także kilkudziesięciu kierowcom, którzy podpadli Temidzie jazdą po spożyciu alkoholu.

 

PAP