Szef organu doradczego Rady Europy poinformował, że projekt opinii będzie gotowy na 10-14 dni przed posiedzeniem plenarnym KW, które odbędzie się 11 marca w Wenecji.


- Kiedy pod koniec lutego projekt opinii będzie gotów, zostanie rozesłany do wszystkich członków Komisji oraz do rządów, które należą do Komisji, włącznie z rządem Polski. Polski rząd zostanie zaproszony do ewentualnego sporządzenia pisemnych obserwacji, jeśli uzna to za stosowne, a także do przysłania swego wysłannika, reprezentującego państwo polskie, by mógł uczestniczyć w dyskusji podczas marcowej sesji plenarnej - powiedział Buquicchio.


"Zrealizowaliśmy przyjęty cel"


Buquicchio wyraził zadowolenie z przebiegu wizyty w Warszawie, która w jego ocenie została "doskonale przygotowana, zwłaszcza przez polskie MSZ". - Zrealizowaliśmy przyjęty cel, jakim było przede wszystkim rozpoczęcie dialogu z polskimi władzami, a także zgromadzenie możliwie największej liczby informacji, byśmy mogli wydać opinię - ocenił.


W trakcie wszystkich tych spotkań doszło do "szerokiej wymiany poglądów ze wszystkimi osobami kompetentnymi w omawianej kwestii". Delegacja mogła swobodnie rozmawiać ze wszystkimi przedstawicielami rządzącej większości oraz opozycji.


Trwają prace nad opinią


Następnie wyjaśnił, że od środy po południu 6 sprawozdawców KW, pochodzących m.in. z Austrii, Belgii i Malty pracuje, każdy osobno, nad komentarzem do sytuacji, zwłaszcza, jeśli chodzi o prośbę ministra spraw zagranicznych, która dotyczy ustawy o Trybunale Konstytucyjnym.


- Następnie komentarze te zostaną zebrane, połączone w Strasburgu w sekretariacie i ponownie będą przedstawione sprawozdawcom, by wyrazili zgodę na połączenie ich indywidualnych opinii i powstanie projektu opinii - tak włoski ekspert prawa przedstawił kolejne etapy prac.


Komisja przyjmie opinię 11 marca


Dodał, że 11 marca KW przeanalizuje opinię i ją przyjmie. Według przewodniczącego posiedzenie na temat Polski nie będzie trwać dłużej niż dwie godziny, bo Komisja ma do rozpatrzenia około 20 opinii dotyczących różnych krajów. Natychmiast po przyjęciu dokumentu będzie on upubliczniony i wysłany polskiemu rządowi oraz opublikowany na stronie internetowej KW.


"Nie ma odpowiedzialności prawnej stosowania opinii, ale jest moralna"


Przewodniczący Komisji Weneckiej położył nacisk na to, że opinie tego organu nie są wiążące, gdyż ma on charakter doradczy i jego zadaniem jest pomaganie państwom w postępie demokracji. - Jeśli jakiś kraj ma wątpliwości lub chciałby uzyskać pomoc ze strony Komisji, prosi nas o opinię, a ona nie jest obowiązkowa i nie ma dla nikogo charakteru wiążącego - podkreślił.


Buquicchio zauważył następnie, że opinie te zazwyczaj są potem brane pod uwagę, ponieważ zawierają zawsze rekomendacje, jak poprawić sytuację. - Powiedziałbym, że istnieje odpowiedzialność moralna, by stosować się do opinii, nie ma zaś odpowiedzialności prawnej, by ją wcielić w życie - oświadczył przewodniczący KW.


Poinformował, że 90 procent krajów, proszących o opinię, stosuje się do zaleceń Komisji Weneckiej.


Komisja zakończyła wizytę w Polsce


We wtorek delegaci Komisji Weneckiej, przebywający w Polsce na zaproszenie szefa MSZ Witolda Waszczykowskiego zakończyli dwudniową wizytę w Warszawie; tego dnia rozmawiali  m.in. z ministrem sprawiedliwości Zbigniewem Ziobro, z sędziami TK, w tym z prezesem Trybunału Andrzejem Rzeplińskim, Rzecznikiem Praw Obywatelskich Adamem Bodnarem oraz organizacjami pozarządowymi. W poniedziałek spotkali się z władzami Sądu Najwyższego, prezydiami Sejmu, Senatu i Krajowej Rady Sądownictwa. Ponadto przewodniczący Komisji spotkał się z prezydentem Andrzejem Dudą.


Szef MSZ zwrócił się do Komisji Weneckiej pod koniec grudnia ub.r. w związku z nowelizacją ustawy o T. Na początku grudnia o zbadanie sytuacji wokół TK występowały do Komisji polskie organizacje pozarządowe i organizacje prawnicze.


24 grudnia MSZ poinformowało, że Waszczykowski zwrócił się do Komisji Weneckiej o opinię "na temat zagadnień prawnych będących przedmiotem prac nad nowelizacją ustawy o Trybunale Konstytucyjnym". Szef MSZ wniosek uzasadniał przekonaniem, iż "Trybunał Konstytucyjny jest jednym z ważnych elementów ładu instytucjonalnego Rzeczpospolitej i należy jak najszybciej zakończyć narosłe wokół niego kontrowersje".

 

PAP