- Nie wiem, czy ten projekt wpłynie na dzietność, ale na pewno wpłynie na realizację prawa dziecka od godziwych warunków socjalnych. Jest to prawo, o które Rzecznik Praw Dzieka systematycznie, od wielu lat ubiega się na różnych płaszczyznach - powiedział Michalak.

 

Zaznaczył, że "500+" to projekt, który "realnie wpłynie na podniesienie standardu życia wielu osób", ale jako rzecznik  "kładzie szczególny nacisk" na to, by program nikogo nie dyskryminował.

 

Rzecznik zwrócił też uwagę, że program "500+" "nierówno traktuje" pierwsze dziecko. Nowa forma wsparcia ma przysługiwać na drugiego i każdego kolejnego potomka bez kryterium dochodowego. Natomiast w przypadku pierwszego dziecka pieniądze przysługują tylko wówczas, jeśli spełnione zostanie kryterium w wysokości 800 zł lub 1200 zł (gdy dziecko jest niepełnosprawne).

 

- Szczególnie zwracam uwagę na dysproporcje dzieci z niepełnosprawnością, bo tam jest rozdział dzieci w stopniu lekkim i inne. Tam jest 800 złotych, a tutaj 1200 złotych i tak nie powinno być - przyznał RPD.

 

Podkreślił, że "jeśli państwo decyduje się na wspomożenie, to powinno wspomagać wszystkich w sposób jak najbardziej sprawiedliwy".

 

"Potrzebna większa elastyczność"

 

- Dobrze się stało, że 500 zł nie będzie wliczane do dochodu i przez to rodziny nie stracą innych możliwości finansowania prze państwo, ale zwróćmy uwagę na takich rodziców, którzy w tych widełkach się nie łapią, a  wcale nie mają większych dochodów - wskazał Michalak.

 

Według niego, zasada "złotówka za złotówkę" wprowadziłaby "trochę elastyczności" do programu i jest to opcja, która "już się u nas sprawdziła".

 

"Złotówka za złotówkę" zakłada, że przekroczenie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczeń rodzinnych nie będzie automatycznie oznaczało utraty tych świadczeń.

 

"Najważniejsze są dzieci"

 

Rzecznik Praw Dziecka odniósł się też do powołanego w  parlamencie zespołu ds. bezpieczeństwa programu szczepień ochronnych. Tworzy go czterech posłów ruchu Kukiz'15, w tym m.in. Piotr Liroy-Marzec. Zdaniem Michalaka "każdy ma prawo wyrażania swojego zdania, ale w ostateczności ktoś musi podejmować decyzje i one muszą zabezpieczać  tych, którzy potrzebują pomocy". Podkreślił, że "szczepienia są tą formą, która chroni dzieci przed ewentualnymi chorobami" i taka "ochrona jest naszym obowiązkiem".

 

- Dorośli powinni mieć wybór, jeśli chodzi o nich, ale jeśli chodzi o dzieci to powinniśmy pamiętać o tym, że najważniejsze jest ich zdrowie - powiedział RPD.