Przewodniczący komisji poseł PiS Andrzej Jaworski zwołał posiedzenie po informacji PKO BP o planowanych podwyżkach opłat. Chce, aby posłowie usłyszeli od władz tego i innych banków, jakie są powody ostatnich podwyżek.


- Będziemy chcieli dowiedzieć się, co spowodowało tak gwałtowne podwyżki dla klientów - mówił poseł Jaworski. Argumentował, że podwyżki opłat bankowych zostały zakazane ustawą o podatku od niektórych instytucji finansowych i każdy, kto robi to teraz, ze względu na tę ustawę o łamie prawo i będzie musiał się z tego wytłumaczyć.


Na posiedzeniu komisji ma być prezes PKO BP Zbigniew Jagiełło, prezes Deutsche Banku - Krzysztof Kalicki oraz prezes lub wiceprezes mBanku oraz wiceszef Alior Banku. Będą też przedstawiciele Związku Banków Polskich.

 

Fala podwyżek w bankach


Bank PKO BP, w którym Skarb Państwa jest dominujących akcjonariuszem, zdecydował się podnieść opłaty klientom detalicznym od maja tego roku.

 

Posiadacze niektórych kont zapłacą więcej za ich prowadzenie, jeśli wpływy na rachunek są zbyt niskie. Wzrośnie też opłata za prowadzenie konta walutowego oraz  oszczędnościowego. Wzrasta też koszt autoryzacji przelewu. Część klientów więcej zapłaci też za korzystanie z bankomatów innej sieci niż PKO BP, będą też musieli płacić drożej za przelewy.

 

Władze PKO BP wyjaśniły już publicznie, że to rutynowa zmiana cennika, która "nie ma nic wspólnego z wprowadzeniem podatku bankowego".

 

Przedstawiciele innych banków oraz Związku Banków Polskich zapowiadali jednak wprost, że wprowadzenie dodatkowej daniny dla banków odbije się na ich klientach m.in. z powodu wzrostu opłat i marż.


Część podwyżek w bankach zostały wprowadzona jeszcze przed przyjęciem ustawy wprowadzającej podatek bankowy. Niektóre banki - m.in. mBank , Deutsche Bank, Raiffeisen Polbank, BPH, Eurobank - podwyższyły marże kredytów. Inne - np. Citi Handlowy, ING, PKO BP  - podniosły opłaty za korzystanie z kart płatniczych, wypłatę gotówki z bankomatów albo zlikwidowały dotychczasowe bonusy dla klientów.

 

PiS: podatek "bankowy" nie powinien wpłynąć na wzrost opłat

 

Według PiS, "przerzucanie" podwyżek na klientów jest bezprawne, bo w ustawie o podatku bankowym zapisano, że banki nie mogą tego robić.

 

Jesienią ubiegłego roku minister finansów Paweł Szałamacha sugerował, że nawet jeśli banki podniosą ceny usług z powodu nałożonego na nie podatku, to PKO BP jako instytucja kontrolowana przez państwo, ceny obniży i przejmie klientów od droższych konkurentów.

 

Ustawa o podatku od niektórych instytucji finansowych przewiduje, że od lutego 2016 roku banki, firmy ubezpieczeniowe, SKOK-i i firmy pożyczkowe będą obłożone nowym podatkiem, wynoszącym rocznie 0,44 proc. wartości ich aktywów.
 
W przypadku banków i SKOK-ów podatek obejmie instytucje o aktywach wyższych niż 4 mld zł. Dla ubezpieczycieli ten próg to 2 mld zł, a dla firm pożyczkowych - 200 mln zł. Ustawa zakłada też, że firmy nie będą mogły się sztucznie dzielić, aby uniknąć nowego podatku. Limit aktywów powyżej których będą płacić podatek, dotyczy nie pojedynczych spółek, ale całej grupy kapitałowej.

 

polsatnews.pl