Jak relacjonowała miejscowa telewizja, pracownicy krematorium właśnie przygotowywali niemowlę do kremacji, kiedy nagle usłyszeli jego płacz. Powiadomili ojca, który natychmiast zabrał je do szpitala na oddział intensywnej terapii.

 

- Pierwszy raz widziałem coś takiego. To prawdziwy cud -  przyznał lekarz z placówki w Yan'an, w której dziecko przyszło na świat.

 

Niemowlę spędziło w kostnicy 15 godzin w temperaturze minus 12 stopni Celsjusza. Zanim zostało tam umieszczone, ojciec owinął je dwoma warstwami odzieży i umieścił w worku. Według lekarzy, to właśnie dzięki temu dziecko przeżyło. Medycy jednak wciąż zachowują ostrożność i nie mówią o szansach na wyzdrowienie chłopca.

 

Spędził w inkubatorze 23 dni

 

Chłopczyk urodził się w styczniu. Był wcześniakiem, dlatego też spędził w inkubatorze 23 dni, a następnie został zabrany do domu. Kilka dni po tym stan zdrowia dziecka pogorszył się, a 4 lutego lekarze stwierdzili u niego ustanie pracy serca.

 

telegraph.co.uk, dailymail.co.uk