Protest rozpoczął się rano. Kierowcy zablokowali dwa z trzech pasów w obie strony na ulicy w pobliżu głównego dworca kolejowego w stolicy. Spowodowało to znaczne utrudnienia w ruchu.

 

Protest jest następstwem załamania się pod koniec ubiegłego roku rozmów między firmą reprezentującą taksówkarzy a ratuszem.

 

 

Jak pisze Associated Press, kierowcy twierdzą, że Uber oraz inne firmy oferujące aplikacje pozwalające na rezerwację przejazdów samochodowych za pomocą telefonu komórkowego są nielegalne, gdyż nie spełniają wymogów, które spełniać muszą korporacje taksówkarskie.

 

Kierowcy chcą też mieć możliwość pobierania większej kwoty za przejechany kilometr. Obecne maksimum to 28 koron czeskich, czyli ok. 4,6 zł.

 

PAP