PKN Orlen wyjaśnił, że Mastalerek zastąpi na tym stanowisku Tomasza Filla, który w płockim koncernie pracował od 2010 r.

 

PKN Orlen przypomniał, że Mastalerek jest absolwentem stosunków międzynarodowych na wydziale humanistycznym Uniwersytetu Szczecińskiego. W latach 2011-15 był posłem PiS, w latach 2014-2015 rzecznikiem prasowym tej partii, a w 2015 r. współtworzył dwie zwycięskie kampanie wyborcze PiS: prezydencką i parlamentarną.

 

Zmiana prezesa w grudniu 2015 r.

 

Informując o powołaniu Mastalerka na stanowisko dyrektora wykonawczego ds. komunikacji korporacyjnej PKN Orlen, spółka przypomniała, że od kilku lat znajduje się "w czołówce firm, których działalność jest najczęściej relacjonowana przez media", a w październiku 2015 r. płocki koncern po raz drugi z rzędu został liderem zestawienia Top Marka - najczęściej i najlepiej opisywanych marek z sektora paliwowego.

 

W połowie grudnia 2015 r. rada nadzorcza PKN Orlen odwołała z zarządu ówczesnego prezesa Jacka Krawca i jednocześnie powołała na to stanowisko Wojciecha Jasińskiego, wieloletniego posła PiS, b. ministra Skarbu Państwa (2006-07). Po tej zmianie w zarządzie pozostali: Sławomir Jędrzejczyk - wiceprezes płockiego koncernu ds. finansowych oraz członkowie - odpowiedzialny za rozwój i energetykę Piotr Chełmiński, Krystian Pater - odpowiadający za produkcję oraz Marek Podstawa - nadzorujący sprzedaż.

 

Komentarze PiS i SLD w sprawie Ostachowicza

 

Po ogłoszeniu nominacji Mastalerka, dziennikarz Polsat News Piotr Witwicki przypomniał na Twitterze sytuację, gdy Prawo i Sprawiedliwość oraz Sojusz Lewicy Demokratycznej krytykowały podobne rotacje w PKN Orlen, jednak związane z politykami Platformy Obywatelskiej.

 

We wrześniu 2014 roku jeden z najbliższych współpracowników byłego premiera Donalda Tuska Igor Ostachowicz zrezygnował z funkcji w zarządzie PKN Orlen po zalewie dwóch dniach. Ówczesny szef klubu PiS Mariusz Błaszczak napisał, że "nareszcie w polskiej opinii publicznej zadziałał syndrom skandalu". Dariusz Joński z SLD mówił z kolei, że "Platforma w ostatnich dniach przekroczyła wszelkie granice bezczelności".

 

PAP