- To jest sytuacja skandaliczna, tym bardziej, że dotyka osoby, która działa na rzecz praw człowieka właśnie, przeciwko hejtowi w internecie. Te ataki powinny stać się obiektem działań prokuratury. Będziemy apelować o to, by prokuratura objęła ściganiem z urzędu postępowanie pana Mariusza - powiedziała dr Sylwia Spurek, zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich.

 

Z zaatakowaną pracownicą solidaryzuje się sam Rzecznik Praw Obywatelskich. Jutro w tej sprawie Adam Bondar ma wydać oświadczenie.

 

- Ta sytuacja pokazuje dobitnie, że każda osoba może stać się ofiarą takiego ataku - powiedziała dr Spurek reporterowi Polsat News Andrzejowi Wyrwińskiemu. Odniosła się również do dziesiątek wpisów atakujących koordynatorkę pod postem Mariusza Pudzianowskiego.

 

- Wszystkie zachowania znieważające, zniesławiające, stanowiące groźby karalne wyczerpują znamiona przestępstwa i tymi zachowaniami prokuratura powinna się zająć - powiedziała.

 

Jest już śledztwo ws. innego wpisu Pudzianowskiego

 

Projekt "HejtStop" walczy z homofobią, antysemityzmem i rasizmem w sieci. Pudzianowski wszedł w konflikt z jego działaczami po tym, jak zawiadomili oni prokuraturę o groźbach, jakie skierował do uchodźców w innym poście na Facebooku. "Pudzian" jest właścicielem firmy transportowej. Jego tiry są regularnie okradane przez imigrantów we francuskim Calais. 21 stycznia wstawił on zdjęcie kija baseballowego z komentarzem: "Z tym będę czekał na naczepie do UK przed wjazdem na prom z Calais. Na naczepie będzie przyśpieszona nauka asymilacji". Dodał, że dla takich ludzi nie ma żadnej tolerancji. Nazwał uchodźców "śmieciami ludzkimi". Śledczy sprawdzają, czy szerzył tzw. mowę nienawiści. Grozi za to kara do dwóch lat więzienia.

 

Wczoraj były strongman dolał oliwy do ognia i napisał: "Skierowaliście w moją stronę topór wojenny, droga fundacjo, ale moja artyleria w postaci Narodu Polskiego jest o wiele cięższa. Tanio skóry nie sprzedam. Polska górą! Mariusz Pudzianowski!! Polacy pokażcie siłę i dajcie dalej to!!!!".

 

Jego zdaniem koordynatorka akcji to "zakompleksiona, sfrustrowana >>kobieta<< szkodząca normalnym ludziom", która za życiową misję obrała sobie "donoszenie do prokuratury na tych, którzy nie myślą tak samo jak jej przełożeni. Hejtstop trzeba jak najszybciej zdelegalizować, a jej pracowników rozliczyć za antypolonizm" - napisał.

 

Pudzianowski odcina się od haseł w memie

 

Dziś tłumaczył, że hasła z mema nie są jego autorstwa. - To są hasła, z którymi ta fundacja walczy - stwierdził Pudzianowski. Podkreślił też, że zamieszczone zdjęcie nie należy do niego.

 

Koordynatorka akcji, o której napisał, nie chce komentować sprawy. Jego wpis ocenił za to inny organizator kampanii - Wiktor Jędrzejewski. - Na pewno warto zaapelować do Mariusza Pudzianowskiego, by starał się kontrolować emocje, jakie pojawiają się po jego wpisach. Każdy jego wpis powoduje wielką falę agresji osób, na które ma on wpływ, bo są jego fanami. To nie powinno się zdarzyć - ocenił.

 

"Podejmiemy odpowiednie kroki prawne"

 

Stowarzyszenie Projekt:Polska, organizator kampanii "HejtStop", zamieściło na swojej stronie oświadczenie: "Złożone do prokuratury zawiadomienie o podejrzeniu przestępstwa przez pana Mariusza Pudzianowskiego jest elementem szeregu działań prawnych podejmowanych w ramach kampanii "Hejt Stop" - czytamy w oświadczeniu.

  

Stowarzyszenie podkreśliło, że: "Opublikowany dziś na jednym z portali społecznościowych przez pana Mariusza Pudzianowskiego fotomontaż w bezpośredni sposób godzi w poczucie godności oraz bezpieczeństwa naszej koleżanki. Reakcję pana Mariusza Pudzianowskiego, który dysponuje całym arsenałem środków prawnych pozwalających na obronę przed sformułowanymi zarzutami, uważamy za niedopuszczalną i wymagającą naszej zdecydowanej reakcji. W pełni solidaryzujemy się z nasza koleżanką i zapowiadamy podjęcie odpowiednich kroków prawnych".