- Fakty są takie, że Rosja przeprowadziła wiele intensywnych nalotów, głównie wymierzonych w grupy opozycyjne wobec reżimu syryjskiego. Kilkakrotnie naruszyła także przestrzeń powietrzną kraju NATO, Turcji. To podkopuje wysiłki, mające na celu znalezienie pokojowego rozwiązania konfliktu w Syrii - wskazał Stoltenberg.

 

Zaapelował o spokój i deeskalację działań zbrojnych oraz podkreślił, że NATO "w pełni wspiera wszelkie starania o pokojowe rozwiązanie konfliktu syryjskiego".

 

Coraz mniejsze szanse na rozejm. Rozmowy wstrzymane

 

W minioną środę prowadzone w Genewie rozmowy pokojowe w sprawie konfliktu w Syrii, w których uczestniczy opozycja i strona rządowa, zostały wstrzymane do 25 lutego. Decyzja ta zapadła, gdy wierna prezydentowi Baszarowi el-Asadowi syryjska armia, przy wsparciu rosyjskiego lotnictwa, przełamała okrążenie wokół dwóch strategicznych wiosek obleganych od prawie trzech lat przez siły opozycyjne. Doprowadziło to do przecięcia ważnej linii zaopatrzenia łączącej rebeliantów z Aleppo z turecką granicą.

 

Rosyjskie lotnictwo od czterech miesięcy dokonuje w Syrii uderzeń na uczestników zbrojnej rebelii przeciwko reżimowi prezydenta Baszara el-Asada. Celem tych ataków jest nie tylko Państwo Islamskie, lecz także ugrupowania popierane przez Turcję i kraje regionu Zatoki Perskiej.

 

Konflikt w Syrii jest jednym z tematem nieformalnych obrad ministrów obrony oraz ministrów spraw zagranicznych państw UE, którzy spotkali się w piątek w Amsterdamie.

 

Rozmowy na temat wzmocnienia wschodniej flanki NATO

 

Ministrowie mogą poruszyć także temat przygotowań do lipcowego szczytu NATO w Warszawie, gdzie mają zapaść kolejne decyzje o wzmocnieniu wschodniej flanki Sojuszu.

 

Stoltenberg powiedział w piątek, że z zadowoleniem przyjął decyzję Stanów Zjednoczonych, które kilka dni temu zapowiedziały zwiększenie wydatków na obecność wojskową w Europie.

 

- Dzięki temu mogą sfinansować obecność większej liczby żołnierzy we wschodniej części Sojuszu, przemieszczenie ciężkiego sprzętu, jak czołgi i pojazdy opancerzone, a także więcej ćwiczeń i inwestycji w infrastrukturę. Zwiększona obecność USA w Europie to ważny znak w kontekście dostosowania Sojuszu do wyzwań dla bezpieczeństwa - powiedział Stoltenberg.

 

Prezydent USA Barack Obama potwierdził we wtorek, że Stany Zjednoczone chcą wydać w 2017 roku 3,4 mld USD na wzmocnienie wojskowej obecności w Europie Wschodniej, w tym na znaczące zwiększenie ilości ciężkiego uzbrojenia, pojazdów opancerzonych i innego sprzętu w należących do NATO krajach Europy Środkowej i Wschodniej.

 

PAP