Prezes Krzysztof Sędzikowski nie zdradził, kim są potencjalni inwestorzy. Chodzi o kilka podmiotów, nie ma wśród nich firm zagranicznych. Intencją zarządu Kompanii jest, by Polska Grupa Górnicza z 11 kopalniami ruszyła 1 maja tego roku. Według prezesa, jest to ambitny, ale realny termin.

 

Prezes potwierdził, że docelowa wielkość dokapitalizowania PGG jest większa niż zakładane przed rokiem 1,5 mld zł. Powodem jest m.in. głębszy od prognozowanego spadek cen węgla. Aby uzupełnić lukę finansową Kompania zawarła z bankami porozumienie o dodatkowej emisji obligacji o wartości 700 mln zł. Kolejne 1,5 mld zł chce pozyskać od inwestorów.

 

Przygotowano też - jak mówił prezes - biznesplan "bardziej wymagający” w sferze redukcji kosztów i poprawy jakości węgla.

 

Rentowność w 2017 roku

 

PGG - jak mówił prezes - musi powstać do końca kwietnia; w przeciwnym razie Kompania będzie miała problemy z płynnością. Biznesplan zakłada, że przyszły rok będzie dla PGG okresem dalszych działań naprawczych, natomiast w 2017 r. grupa ma być już podmiotem samofinansującym się. - Wierzę, że z 11 kopalniami możemy zrobić z PGG rentowną firmę - zadeklarował.

 

Prezes przedstawił dotychczasowe efekty restrukturyzacji Kompanii. Jak mówił, w ciągu roku udało się obniżyć średni koszt produkcji tony węgla z blisko 300 zł do niespełna 260 zł; plan zakłada, że w PGG w 2017 roku koszt ten powinien wynosić ok. 214 zł na tonie.

 

Z danych Kompanii wynika, że w ubiegłym roku rentowne były jedynie trzy spośród 11 kopalń, które trafią do PGG - Marcel, Bolesław Śmiały i Chwałowice. Blisko rentowności są kopalnie Piast i Ziemowit. Kompania Węglowa jest największym polskim producentem węgla; w ubiegłym roku wydobyła prawie 26 mln ton tego surowca. Zatrudnia ok. 34,2 tys. osób

 

PAP, Polsat News