Według brazylijskiego resortu zdrowia pacjent zmarł, ale w wyniku ran postrzałowych, a nie z powodu wirusa, choć został nim zarażony.

 

Centrum krwiodawstwa przy Uniwersytecie Campinas koło Sao Paulo ujawniło, że w maju ubiegłego roku u innego dawcy krwi stwierdzono zarażenie wirusem Zika, ale u pacjenta, któremu tę krew przetoczono, nie doszło do zarażenia.

 

Przenoszony drogą płciową

 

Wirus Zika jest przenoszony głównie przez komary Aedes aegypti. W Dallas odnotowano jednak również przypadek przeniesienia go drogą płciową.

 

Naukowcy podejrzewają, że Zika ma związek ze wzrostem przypadków mikrocefalii (małogłowia) u noworodków oraz z występowaniem rzadkiego schorzenia znanego jako zespół Guillaina i Barrego, który u osób z osłabionym układem odpornościowym może wywoływać paraliż, a w skrajnych przypadkach śmierć. Nie ma szczepionki przeciw temu wirusowi. U kobiet ciężarnych Zika może przedostać się do płodu, wywołać wady wrodzone i doprowadzić do śmierci dziecka.

 

PAP