- Zapytałem, czy jest możliwe stworzenie filmu w formacie IMAX w prawdziwej przestrzeni kosmicznej na potrzeby "Gwiezdnych Wojen" - powiedział Trevorrow w czasie festiwalu filmowego Sundance. Twórca ponadto dodał, że nagra film na tradycyjnej taśmie filmowej, a nie cyfrowo.

 

Pierwszy taki film

 

Jeszcze nigdy żaden pełnometrażowy obraz nie powstał pomiędzy prawdziwymi gwiazdami. Takie plany miał Christopher Nolan, twórca "Interstellar", ale ostatecznie zrezygnował z nich. W 2008 roku Richard Garriott stworzył "Apogee of Fear", który był pierwszym filmem science-fiction nagrywanym w kosmosie. Produkcja trwa jednak zaledwie osiem minut, a sam autor przyznał, że nagrywanie w kosmosie jest bardzo niepraktyczne.

 

Trevorrow ostatnio nakręcił drugi najbardziej dochodowy film 2015 roku - "Jurrasic World". Film przegrał w kinach jedynie z... siódmą częścią "Gwiezdnych Wojen".

 

vulture.com