W czwartek w Gdańsku miały się rozpocząć dwudniowe negocjacje polsko-rosyjskiej Komisji Mieszanej ds. międzynarodowych przewozów drogowych, nie przybyła jednak na nie delegacja Federacji Rosyjskiej.

 

W piątek służby prasowe ASMAP poinformowały, powołując się na słowa dyrektora organizacji  Andrieja Kuruszyna, że "jeśli stronom nie uda się porozumieć, to określony zakaz zacznie obowiązywać już od 1 lutego. Wówczas przewozy towarowe realizowane przez polskich i rosyjskich przewoźników między krajami europejskimi a Rosją ustaną" .

 

Według Kuruszyna oba kraje co roku prowadzą rozmowy w sprawie określenia i wydania zharmonizowanej liczby formularzy dotyczących przewozu towarów między dwoma krajami lub tranzytu przez ich terytoria.

 

Wyjątkowość obecnej sytuacji polega na tym, że "władze transportowe Rosji i Polski nie zdołały porozumieć się w sprawie liczby pozwoleń dla swoich przewoźników na 2016 rok" - oznajmił Kuruszyn. Dodał, że odbyło się kilka rund rozmów - w Warszawie w dniach 21-22 grudnia i Swietłogorsku 21 stycznia, "ale polska delegacja odmawia przekazania stronie rosyjskiej swoich propozycji dotyczących liczby zezwoleń na wymianę i zachowuje się skrajnie niekonstruktywnie".

 

Kuruszyn przekazał, że polska strona jest niezadowolona z przyjęcia przez Rosję aktów prawnych porządkujących kontrolę wykonywania na rosyjskim terytorium transportu towarów przez międzynarodowych przewoźników, w tym przewozów towarów krajów trzecich. - Nowe prawodawstwo usunęło luki w rosyjskim prawie, korzystając z których nierzetelni zagraniczni przewoźnicy wwozili do Rosji z krajów trzecich towary pod przykrywką preferencyjnego dwustronnego systemu przewozów - powiedział Kuruszyn cytowany przez rosyjską agencję.

 

Czas ucieka

 

Rosyjskie zezwolenia drogowe z 2015 roku ważne są do 31 stycznia 2016 roku, co oznacza, że jeśli nie dojdzie do porozumienia, polscy przewoźnicy do końca tego miesiąca będą musieli opuścić terytorium Federacji Rosyjskiej.
 
Wiceminister infrastruktury i budownictwa Jerzy Szmit ocenił, że nieprzybycie delegacji rosyjskiej do Gdańska jest "próbą wywarcia presji na stanowisko Polski". - Kończy się okres obowiązujących zezwoleń; strona rosyjska może liczy na to, że wśród polskich przewoźników rozpoczną się dyskusje na temat ewentualnego złagodzenia naszego stanowiska - tłumaczył wiceminister.

 

PAP