Jest wielu hakerów, którzy "angażują się w nielegalne działania wymierzone w nasz kraj, np. w ataki internetowe na ważne instytucje rządowe, wojskowe i cywilne, dlatego musimy dysponować odpowiednim potencjałem obronnym - zaznaczył kontradmirał Yin Zhuo, ekspert Komitetu Konsultacyjnego chińskiej marynarki wojennej. Jak dodał, SSF będzie zajmować się także zasobami w kosmosie oraz operacjami geolokacyjnymi.

 

W internecie i kosmosie  

 

W wywiadzie dla regionalnej chińskiej gazety, zamieszczonym następnie na portalu prorządowej gazety "Global Times", uznany pekiński ekspert wojskowy Song Zhongping powiedział, że SSF to coś więcej niż tylko siła wsparcia i powinna być uznawana za pełnoprawny człon wojskowy.

 

Na jednostkę składają się trzy części: część złożona z "żołnierzy hakerów" odpowiedzialnych za cyberataki i cyberobronę, część obejmująca działania wojenne w kosmosie oraz część obejmująca działania wojenne w internecie - powiedział Song. Ta druga ma się koncentrować na wszystkich rodzajach czynności zwiadowczych oraz nawigacji satelitarnej, a ostatnia - na ingerowaniu w pracę urządzeń radiolokacyjnych i łączności wroga.

 

Zapowiadając pod koniec 2015 roku reformy w siłach zbrojnych, prezydent Chin Xi Jinping nazwał jednostkę wsparcia "siłą bojową nowego typu mającą na celu ochronę bezpieczeństwa narodowego, ważną dla zwiększenia zdolności bojowych Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej", która ma ułatwić współpracę między sektorem obrony a cywilnym.

 

Pułkownik Shao Yongling, wykładowca na uczelni wojskowej w prowincji Hubei (Hupej), powiedział dziennikowi "China Daily", że dzięki SSF chińskie wojsko ma uniknąć tworzenia dublujących się zadań, a generał Du Wenlong zaznaczył, że dzięki niej wojsko ma lepiej "koordynować współpracę między siłami na polu walki a wsparciem logistycznym".

 

Wykorzysta cywilne technologie

 

W styczniu chińskie media państwowe informowały również, że jednostka będzie korzystała także z cywilnych technologii, takich jak chmury obliczeniowe, sztuczna inteligencja i nanotechnologia.

 

Według ekspertów ds. bezpieczeństwa, z Chin prowadzonych jest najwięcej ataków hakerskich wymierzonych w rządy i firmy. W 2014 roku prokuratura w USA oskarżyła pięciu chińskich oficerów wojska o okradanie amerykańskich firm z tajemnic handlowych. Według amerykańskiej prokuratury w siłach zbrojnych Chin jest specjalna jednostka odpowiedzialna za pozyskiwanie tego rodzaju informacji. Władze w Pekinie odrzuciły te oskarżenia.

 

We wrześniu 2015 roku Xi i prezydent USA Barack Obama zapowiedzieli współpracę w celu ograniczenia ataków hakerskich i kradzieży własności intelektualnej, mimo utrzymujących się w tej dziedzinie napięć.(