Przewodniczący SPD Sigmar Gabriel wieczorem po spotkaniu z Merkel, która kieruje CDU, i szefem bawarskiej CSU Horstem Seehoferem, przedstawił  załozenia porozumienia dotyczącego azylantów.

 

Zawieszenia prawa do sprowadzenia rodzin dotyczy tych imigrantów, także z Syrii, którzy nie potrafili wykazać, że byli osobiście prześladowani i w związku z tym nie otrzymali statusu azylanta lub uchodźcy, jednak ze względu na zagrożenie życia nie są na razie odsyłani przez władze niemieckie do kraju pochodzenia, gdzie toczy się wojna.

 

SPD domagała się przedtem skrócenia okresu obowiązywania tego obostrzenia do jednego roku.

 

Maroko, Algiera i Tunezja jako "kraje bezpieczne"

 

Liderzy partii koalicyjnych uzgodnili też, że Maroko, Algieria i Tunezja będą traktowane jako "kraje bezpieczne". Oznacza to, że imigranci z tych krajów będą po odrzuceniu ich wniosków o azyl natychmiast odsyłani do kraju pochodzenia.

 

Ustalono również, że uchodźcy uczący się języka niemieckiego muszą współfinansować kurs w wysokości 10 euro miesięcznie. Azylanci, którzy podczas pobytu w Niemczech wyuczą się zawodu, będą mieli prawo przez dwa lata pracować w Niemczech.

 

Konflikt wewnątrz koalicji rządzącej

 

Spotkanie liderów partii koalicyjnych na początku listopada zakończyło  się fiaskiem. Brak porozumienia uniemożliwiał skierowanie całego pakietu ustaw do parlamentu.

 

Konflikt w łonie koalicji trwa od miesięcy. CSU zarzuca Merkel, że otwierając na początku września granicę Niemiec dla uchodźców z Syrii, sprowokowała exodus z Bliskiego Wschodu; domaga się od szefowej rządu zahamowania masowej imigracji.

 

Seehofer wystosował na początku tygodnia w imieniu władz Bawarii list do Merkel, w którym domagał się zmiany polityki migracyjnej, grożąc w przypadku nieuwzględnienia jego postulatów skargą do Trybunału Konstytucyjnego.

 

Władze Bawarii, która jest głównym celem imigrantów przedostających się z Austrii do Niemiec, domagają się m.in. ustalenia rocznego limitu imigrantów. Na takie rozwiązanie nie zgadza się ani Merkel, ani SPD.

 

Spory w koalicji są jedną z przyczyn spadku popularności CDU i wzrostu poparcia dla populistycznej i antyislamskiej Alternatywy dla Niemiec (AFD).

 

W zeszłym roku do Niemiec przyjechało 1,1 mln imigrantów. Od początku tego roku napór na niemieckie granice trochę osłabł. Dziennie przekracza je ok. 2 tys. uciekinierów z Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej. Na jesieni dziennie do Niemiec wjeżdżało 10 tys. osób.

 

PAP