Grupy kredytobiorców demonstrowały m.in. przed placówkami WTB24 (VTB24), SMP-Banku, UniCredit, Raiffeisen. Przed oddziałem Moskommiercbanku demonstrowali w czwartek ci, którzy około 10 lat temu zaciągnęli kredyty w dolarach.

 

Zablokowali ulice


Posiadacze kredytów walutowych w banku Delta-Kredit blokowali w środę ruch na ulicy Twerskiej w centrum Moskwy, domagając się refinansowania swoich kredytów. Zadłużeni w Delta-Kredit godzą się na spłacanie pozostałej do spłaty kwoty przeliczonej według kursu na dzień podpisania umowy i powiększonej o 30 procent.


Cytowany przez "Kommiersant" szef Delta-Kredit Denis Kowalow powiedział, że bank nie może zaproponować jednego, zbiorowego rozwiązania dla posiadaczy kredytów w obcych walutach. Dodał, że ludzie ci mogli skorzystać z programu refinansowania, który bank ogłosił w zeszłym roku. Skorzystało z niego wówczas około 2,2 tys. osób.


- Bank WTB24 nie zmieni swojej polityki wobec tej grupy kredytobiorców i będzie rozstrzygał indywidualnie każdy przypadek - powiedział telewizji Dożd prezes tego banku Michaił Zadornow. Wyjaśnił on, że liczba posiadaczy kredytów hipotecznych w WTB24 waha się między 2,5 tys. a 3 tys., na łącznie 800 tys. osób, które zaciągnęły w banku kredyty hipoteczne.


Inny bank - Sowkombank - powiadomił w poniedziałek, że będzie przeliczał raty kredytu hipotecznego po kursie na poziomie 60 rubli za dolara. Bank ten, jak podał portal RBK, poinformował, że kredyty w obcych walutach ma kilkuset jego klientów.

 

Bank centralny rekomendował stały kurs rubla


Specjalny kurs przy przeliczaniu rat zaproponował także w październiku zeszłego roku Gazprombank. Pozostałe banki, według danych RBK, na razie proponują klientom albo refinansowanie kredytu według rynkowego kursu dolara, albo wakacje kredytowe. Dzieje się tak mimo rekomendacji banku centralnego ze stycznia zeszłego roku, który zasugerował bankom, by restrukturyzowały kredyty hipoteczne w obcych walutach, zamieniając je na rublowe. Bank zarekomendował zastosowanie przy tym oficjalnego kursu rubla według stanu z 1 października 2014 roku.


Za dolara płacono wówczas 39,38 rubli. Oficjalny kurs w czwartek wynosił 77,36 rubli za dolara.


Protestujący, którzy mają kredyty w obcych walutach, mówili mediom w czwartek, że dołączą do nich wkrótce także zadłużeni w rublach, bo i oni z powodu kryzysu znaleźli się teraz w trudnej sytuacji.


Rzecznik prezydenta Władimira Putina Dmitrij Pieskow powiedział w czwartek, że władze, w tym rząd, dostrzegają problem posiadaczy kredytów walutowych, jednak nie ma gotowej recepty na jego rozwiązanie. 


PAP