O transferze czwartego piłkarza świata 2015 roku w plebiscycie FIFA i "France Football" do Realu mówi się od dawna, ale pierwszy raz w mediach padła konkretna oferta.

 

Jeśli Real chce ściągnąć Polaka, musi to zrobić do końca stycznia. W przeciwnym razie będzie musiał czekać półtora roku, ponieważ dostał zakaz transferowy za nieprawidłowości przy sprowadzaniu niepełnoletnich piłkarzy. Władze klubu odwołały się jednak od tej decyzji. Postępowanie jest w toku.

 

Także brytyjski tabloid "The Sun" podaje, że Real Madryt jest gotowy stoczyć walkę o Roberta Lewandowskiego. Tu pada kwota 99 mln euro za usługi Polaka. "Czy jednak Bawarczycy przystaliby na taką ofertę?" - zastanawiają się angielscy dziennikarze i przypominają, że wczesniej Bawarczycy otrzymali nawet wyższą propozycję za Thomasa Müllera, jednak ostatecznie ją odrzucili.

"The Sun" przywołała także słowa Matthiasa Sammera, dyrektora sportowego Bayernu, który powiedział:-  Nie wiem, skąd się biorą plotki. Nie winimy Roberta, to nie jego błąd. To wszystko to nonsens. Przypomina się jednak wypowiedź samego Lewandowskiego dla polskich mediów: - Kto mógłby powiedzieć "nie" Realowi Madryt.

 

Tabloid zauważył, że w ostatnim czasie agent piłkarza siedział na trybunach Bernabéu tuż obok dyrektora generalnego José Ángela Sáncheza. 

 

PAP/realmadrid.pl