Policję zaalarmował mieszkaniec Kępy, którego o pomoc poprosił pracujący za granicą mąż zmarłej kobiety. Zaniepokoiło go, że nie może się dodzwonić do żony. - Straż pożarna, która przybyła na miejsce znalazła zwłoki kobiety i dwójki jej dzieci -  powiedziała Polsat News nadkom. Katarzyna Padło z krakowskiej policji.

 

- Przypuszczamy, że  przyczyną nagłej śmierci był czad - dodała Padło. Wszystkie okoliczności będą badane podczas śledztwa. Na miejscu pracują prokurator i policyjni biegli.