Najwięcej bramek - dla Danii: Michael Damgaard Nielsen 6, Jesper Noddesbo 5; dla Hiszpanii: Valero Rivera i Raul Entrerrios po 4.

 

Mecz Hiszpanii z Danią był zapowiadany jako starcie gigantów i tak też było. Kibice w wypełnionej po brzegi Hali Stulecia zobaczyli widowisko na najwyższym poziomie.

 

Hiszpanie łatwo odskoczyli na początku na cztery gole (6:2) i wydawało się, że nie dadzą szans Duńczykom. Ci jednak po dziesięciu minutach się przebudzili, poprawili defensywę i kibice dalej już oglądali wymianę ciosów.

 

Drużyna trenera Gudmundura Gudmundssona w 21. minucie zmniejszyła straty do jednego gola (8:9), ale kolejne dwie akcje należały do Hiszpanów i przewaga trzybramkowa utrzymała się już do końca pierwszej połowy.

 

Drugą połowę lepiej zaczęli Duńczycy, którym łatwiej przychodziło wypracowywanie sobie czystych pozycji rzutowych, ale na ich drodze stał Arpad Sterbik. Bramkarz Hiszpanów bronił w niesamowitych sytuacjach i w nieprawdopodobnym stylu. Tylko dzięki niemu po 40 minutach zespół trenera Manuela Cadenasa prowadzili 16:15.

 

Duńczycy w końcu jednak dopięli swego i na kwadrans przed końcem meczu doprowadzili do remisu (18:18), a dwie minuty później po raz pierwszy wyszli w tym spotkaniu na prowadzenie (19:18). Hiszpanie mieli ogromne problemy z wysoką obroną rywali i przez 20 minut zdołali zdobyć tylko cztery gole. Nawet z rzutu karnego nie mogli znaleźć sposobu na pokonanie Niklasa Jakobsena.

 

Na 10 minut przed końcem spotkania było już 21:18 dla Danii. Kilka chwil później Hiszpanie popełnili faul w ataku, a w odpowiedzi Anders Eggert wykorzystał rzut karny i było już 22:18. W następnej akcji podopieczni Cadenasa zgubili piłkę, a Duńczycy podwyższyli prowadzenie po kontrataku do pięciu goli.

 

To były kluczowe momenty tego spotkania. Trener Cadenas brał czas, rotował składem i cały czas gestykulując przy linii podpowiadał swoim zawodnikom, co mają robić, ale rozpędzeni Duńczycy byli nie do powstrzymania.

 

Mimo porażki, Hiszpania nadal ma szanse na grę w półfinale. Dania natomiast pozostaje niepokonana. W kolejnych swoich meczach (we wtorek) Hiszpania zagra z Węgrami, a Dania ze Szwecją.

 

PAP