- Nie jesteśmy rewolucjonistami, rewolucjonistami są ci, którzy burzą porządek, którzy starają się siłą narzucić swój porządek. My chcemy zachować demokrację i naszą wolność - podkreślił w wystąpieniu na początku manifestacji w warszawie lider Komitetu Obrony Demokracji Mateusz Kijowski. - Demokracja to jest system, w którym jest wiele różnych elementów, instytucji, które wzajemnie współpracują, wzajemnie kontrolują się, monitorują i uzgadniają kierunki działania. W Polsce w tej chwili mamy jeden ośrodek władzy, który emanuje na wszystkie inne. Nie ma możliwości kontroli, weryfikacji, to zagraża naszej wolności - ocenił.

 

"Kaczyński chce naśladować Orbana"

 

Z kolei opozycjonista z czasów PRL Henryk Wujec, dziękując zgromadzonym za przyjście podkreślał, że "trzeba być wytrwałym i wierzyś w wartości". - Chciałbym wszystkich zaprosić do upartej i trwałej systematycznej działalności i walki, do realizacji celów niekiedy krótkotrwałowych, ale które są skuteczne, by potem osiągnąć znacznie więcej niż się marzyło. Zaczynając w 1976 roku, nie myśleliśmy, że w 1980 roku będzie 10 milionowa Solidarność  - zaznaczył.

 

W demonstracji uczestniczył też m.in. węgierski opozycjonista Balazs Gulyas, który ostrzegał przed powtarzaniem błędów polityki Viktora Orbana. - Jarosław Kaczyński chce naśladować Viktora Orbana. Jest na początku drogi, na której my jesteśmy od 6 lat. Dlatego my, Węgrzy, musimy was ostrzec: cokolwiek Kaczyński wam obieca, będzie was to prowadzić do autokratycznych rządów, gospodarczego zapóźnienia, do kurczenia się klasy średniej i do wzrostu ubóstwa - podkreślił.

 

 

 

Manifestacja także w rodzinnym mieście premier Szydło

 

Manifestacje KOD odbyły się także w wielu innych polskich miastach, m.in. w Białymstoku, Częstochowie, Gdańsku, Katowicach, Krakowie, Lublinie, Łodzi oraz za granicą, m.in. w Berlinie, Brukseli, Londynie, Paryżu, Sztokholmie, Wiedniu, Los Angeles, San Francisco i Melbourne.

 

Swoją manifestację KOD zorganizował też w rodzinnej miejscowości premier Beaty Szydło – Brzeszczach w województwie małopolskim. Po przeciwnej stronie zebrali się kontrmanifestanci - grupa kilkudziesięciu osób, która protestowała przeciw działalności Komitetu. W ruch poszło kilka jajek.

 

 

PAP, Polsat News, fot. PAP/Jacek Turczyk