Publicysta wspomina o niedawnej decyzji Austrii, która postanowiła wprowadzić roczny limit uchodźców i zaznacza, że Merkel bardzo krytycznie oceniła ten krok rządu w Wiedniu jako "posunięcie niedobre dla Europy".

 

"Gniew Angeli Merkel jest jak najbardziej zrozumiały. Kanclerz straciła swojego ostatniego sojusznika w gronie europejskich szefów rządów" - pisze komentator "Die Welt".

 

Jego zdaniem "Niemcy są obecnie osamotnione", z wyjątkiem - jak dodaje - "hałasującego autora interwencji parlamentarnych w osobie szefa Parlamentu Europejskiego, który próbuje zagłuszyć swój ograniczony wpływ dudniącą siłą dźwięku".

 

Upór Angeli Merkel oznacza izolację

 

"Między Renem a Odrą oraz Bałtykiem i Jeziorem Bodeńskim od wielu lat rozpowszechniony jest urojony pogląd, że europejskie jest wszystko to, co odpowiada niemieckim interesom. Kto ma inny pogląd, temu przyczepia się łatkę rzekomego nacjonalisty" - pisze Schuster.

 

"Czy poglądy Berlina w kwestii uchodźców są bardziej europejskie niż stanowisko Francji, Wielkiej Brytanii, Szwecji, Danii, Polski, Austrii czy Węgier?" - zastanawia się autor komentarza.

 

Komentator zwraca uwagę, że "wspólne stanowisko europejskie istnieje przecież od dawna". "Do Unii Europejskiej należy 28 krajów, większość z nich może zgodzić się na bardzo ograniczony dostęp uchodźców i ostrzejsze kontrole granic, a tylko jeden kraj, Niemcy, sprzeciwia się temu" - pisze w "Die Welt".

 

Polityka Niemiec "moralnie przesadna i szkodliwa dla UE"

 

27 państw uważa swoją politykę za dobrą dla zachowania stabilności UE, a politykę niemiecką za "moralnie przesadną i szkodliwą dla UE". "Czy postawa większości jest antyeuropejska, a Niemców europejska?" - pyta Schuster.

 

Upór Merkel doprowadził jego zdaniem do sytuacji, której starali się unikać wszyscy niemieccy szefowie rządów od pierwszego kanclerza RFN Konrada Adenauera. "Po raz pierwszy od wejścia w życie Traktatów Rzymskich 25 marca 1957 roku Niemcy są w sojuszu europejskim osamotnione" - napisał niemiecki dziennikarz.

 

Jako jedno z wiodących mocarstw europejskich Niemcy zdaniem Schustera "mają obowiązek utrzymania i wzmacniania Unii Europejskiej". Muszą też stale zabiegać o pozyskiwanie większości dla swojej polityki. Powinny też być w stanie skorygować swój kurs, gdy napotkają szeroki sprzeciw" - uznał publicysta.

 

PAP