28-letni obecnie Wilczek w sezonie 2014/15 był rewelacją polskiej ligi. W barwach Piasta Gliwice, w którym grał od 2013 roku (a wcześniej w latach 2009-10), zdobył wówczas 20 goli i został królem strzelców ekstraklasy.

 

Po zakończeniu kontraktu rozstał się z gliwickim zespołem i przeniósł do beniaminka włoskiej ekstraklasy - Carpi FC. W zespole Serie A   był jednak "wiecznym rezerwowym". Wystąpił tylko w trzech spotkaniach włoskiej ligi, a także w jednym meczu krajowego pucharu.

 

Zapomnieć o nieudanej włoskiej przygodzie

 

Wilczek już od pewnego czasu chciał zmienić otoczenie, by regularnie grać i przybliżyć się do kadry reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy we Francji.

 

Zainteresowanie jego sprowadzeniem wyraziło kilka klubów, w tym Lech Poznań. Piłkarz nie chciał jednak wracać do kraju i postawił na Broendby Kopenhaga. W jednym z najbardziej utytułowanych klubów w Danii w przeszłości grali inni Polacy: Łukasz Cieślewicz, Andrzej Rudy i Rafał Niżnik.

 

W piątek zamieszczono na stronie Broendby zdjęcie Wilczka z koszulką nowego klubu (żółtą z niebieskimi elementami). Polski napastnik po raz pierwszy weźmie udział w treningu nowego zespołu 25 stycznia.

 

 

 

Broendby to 10-krotny mistrz Danii, ale po raz ostatni wywalczyło ten tytuł w 2005 roku. W Polsce klub jest doskonale znany m.in. kibicom Widzewa. W sezonie 1996/97 łódzki zespół po emocjonującym dwumeczu wyeliminował ekipę z Kopenhagi i awansował do Ligi Mistrzów. Od tej pory żaden polski zespół nie wystąpił w tych elitarnych rozgrywkach.

 

PAP/broendby.com