Ministrowie Polski i Niemiec spotkali się w Łazienkach Królewskich w Warszawie.

 

Ważnym punktem rozmowy była także sytuacja na wschodzie - niezakończony konflikt rosyjsko-ukraiński. - Nasi niemieccy przyjaciele są istotną częścią formatów, które próbują rozwiązać ten konflikt - formatu normandzkiego, formatu mińskiego. Uzyskaliśmy informację, jak będzie wyglądała dalej praca formatu mińskiego, jak będą wcielane w życie ustalenia porozumienia z Mińska - powiedział Waszczykowski. Dodał, że Polska "kibicuje i wspomaga dyplomację niemiecką" w tym, aby format miński w tym roku zadziałał.


- Europa w tej chwili jest w trudnej sytuacji, bo dyskutuje o dalszym modelu rozwoju. Mamy  nadzieję, że nowy model rozwoju zostanie ustalony w sposób kompromisowy, że nie dojdzie do zakrętów i gwałtownych zmian i nasi przyjaciele z Wysp Brytyjskich pozostaną z nami na najbliższe lata - powiedział o ryzyku wyjścia z Unii Wielkiej Brytanii.


Steinmeier: mamy wiele spraw, które nas łączą


- Cały czas będziemy utrzymywać ścisły kontakt i dialog ze sobą, bo mamy wiele spraw, które nas dotyczą. Dążymy do tego, żeby zachować integralność terytorialną Ukrainy, potrzebne są kolejne kroki jeśli chodzi o wdrożenie porozumień mińskich, a my czujemy się zobowiązani, żeby kontynuować ten proces - powiedział minister spraw zagranicznych niemiec Frank Walter Steinmeier.


Steinmeier podkreślił, że wspólne interesy nie dotyczą tylko sytuacji na Ukrainie, ale także kryzysów w Europie. - Musimy zmierzyć się z trzema kryzysami w Europie: nieprzezwyciężonym kryzysem finansowo-gospodarczym, trudną debatą z Wielką Brytanią i oczywiście ruchem migracyjnym, który nas szczególnie w Niemczech dotyka - wyliczył minister. - Musimy znaleźć rozwiązania w duchu solidarności europejskiej. Każdemu, kto będzie próbował znaleźć rozwiązania w pojedynkę, to się nie uda. Każdy jest silniejszy działając wspólnie - zaznaczył szef niemieckiej dyplomacji.


Na wspólną pracę minister spraw zagranicznych Niemiec liczy także przy próbie stawiania czoła problemowi napływu uchodźców do Europy.

 


Waszczykowski: w miarę możliwości będziemy przyjmować uchodźców


Polski minister podkreślił, że rząd polski rozróżnia uchodźców, którzy uciekli przed wojną od imigrantów zarobkowych i socjalnych. - Jeśli chodzi o uchodźców, będziemy respektować prawa międzynarodowe i decyzje poprzednich rządów. W miarę możliwości będziemy ich przyjmować - powiedział Waszczykowski. - W Polsce w tej chwili przebywa około miliona Ukraińców. Większość z nich przybyła w obawie przed konfliktem. Fakt, że Polska przyjęła milion Ukraińców powinien być uwzględniony w europejskiej dyskusji na temat uchodźców - zaznaczył minister Waszczykowski.

 


Steimeier: musimy zredukować napływ uchodźców w tym roku


- Próbujemy na szczeblu narodowym stworzyć warunki, żeby liczba uchodźców w tym roku była znacznie niższa. Uważamy jednak, że działania narodowe nie wystarczą, muszą zostać uzupełnione poprzez działania europejskie. Oprócz bardziej sprawiedliwego podziału uchodźców, ważna jest ochrona granic zewnętrznych - stwierdził niemiecki minister.


Steinmeier podkreślił, że do powstrzymania napływu uchodźców niezbędne jest porozumienie z państwami trzecimi, np. Turcją. - Ludzie uciekają przed wojną i przemocą, dlatego ja będę kładł nacisk na to, żeby próbować redukować te konflikty na miejscu - powiedział niemiecki polityk.


Steinmeier: pamięć jest częścią odpowiedzialności, którą ponosimy


Waszczykowski poinformował, że Polska jest zainteresowana, aby "Trójkąt Weimarski wybrzmiał na nowo i był ważnym elementem realizacji polityki europejskiej".


Z kolei minister spraw zagranicznych Niemiec wspomniał "mroczny okres okupacji nazistów”. - To jest część okrutnej, strasznej historii, która łączy Polaków i Niemców. Pamięć jest częścią odpowiedzialności, którą ponosimy - zaznaczył Steinmeier.


- Niemcy i Polacy przeszli długą i wspólną drogę aż do momentu, kiedy z wrogości, wyobcowania i braku zrozumienia wreszcie powstało pojednanie, zaufanie, a nawet przyjaźń - powiedział Steinmeier. - To szczęście jest zbyt cenne, żeby stało się kiedykolwiek przedmiotem rozgrywki bieżącej polityki - podkreślił szef Niemieckiej dyplomacji.

 

Fot. PAP/Paweł Supernak