Francja zmiażdżyła Białoruś. Do przerwy było 20:5!

Sport
Francja zmiażdżyła Białoruś. Do przerwy było 20:5!
PAP/Jacek Bednarczyk

Od mocnego akcentu rozpoczęli II rundę fazy grupowej mistrzostw Europy piłkarzy ręcznych szczypiorniści Francji, którzy rozbili Białoruś 34:23 (20:5). W drugim spotkaniu "polskiej" grupy Chorwacja pokonała Macedonię 34:24 (17:13).

Pierwsze minuty meczu Francuzów, to popis gry bramkarzy: Wiaczesława Sołdetenki i Thierry’ego Omeyera. Przez 3,5 minuty żaden zawodnik nie zdołał umieścić piłki w siatce.

 

Strzelecką niemoc przełamał w 4. minucie Nikola Karabatic. W przeciągu niespełna dwóch minut zdobył on trzy gole. W 7. minucie Puchowski z rzutu karnego uzyskał gola dla Białorusi. Po strzale z dystansu bramkarz "Trójkolorowych" skapitulował dopiero dwie minuty później za sprawą Maksima Babiczewa. W tym momencie było 6:2, po kwadransie 11:4, a na przerwę zawodnicy schodzili przy wyniku 20:5. Zupełnie niewidoczny był Siarhiej Rutenka, najlepszy strzelec pierwszej fazy turnieju.

 

W drugiej połowie zagrali zmiennicy

 

Po zmianie stron zgromadzeni w Tauron Arenie Kraków polscy kibice, chcąc nieco osłodzić Białorusinom nieuchronną porażkę, głośnymi brawami kwitowali każdą ich bramkę. Z kolei trener Francji Claude Onesta dał w drugich 30 minutach pograć zawodnikom spoza podstawowej siódemki. W efekcie gra stała się bardziej wyrównana.

 

Białorusini awansowali do drugiej fazy rozgrywek grupowych bez zdobyczy punktowej. Po czwartkowym spotkaniu to się nie zmieniło. 

 

Łatwe zwycięstwo Chorwacji, Kiril Lazarov bez bramki

 

Bez punktu jest również Macedonia, która przegrała dziś z Chorwacją 24:34 (13:17). Zwycięskiej drużynie z Bałkanów udało się wyłączyć z gry asa rywali Kirila Lazarova, w całym meczu nie zaliczył on ani jednego trafienia.

 

Tylko dzięki zrywowi Macedończyków w końcowych czterech minutach pierwszej połowy udało im się nieco zmniejszyć straty i do szatni schodzili przy stanie 13:17.

 

Po zmianie stron sytuacja na boisku niewiele się zmieniła. Lazarov nadal był cieniem samego siebie (nie wykonywał nawet karnych), a "Kowboje" pilnowali korzystnego rezultatu. Gdy w 46. minucie prowadzili 28:18, stało się jasne, że wygrają.

 

Liderem grupy jest Francja, która ma cztery punkty, tyle samo co Polska i Norwegia. Oba zespoły rozegrały o jeden mecz mniej (zmierzą się ze sobą w sobotę - przyp. red.). Czwarta jest Chorwacja z dwoma punktami. Tabelę zamykają Macedonia i Białoruś.

 

PAP

ml/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze