Mierzący 208 cm wzrostu zawodnik nie zgadza się z opiniami, że wygrana ze złotymi medalistami olimpijskimi, świata i Europy przyszła dość łatwo. - Niektórzy mówią, że to był nasz najłatwiejszy mecz na tych mistrzostwach, ja wcale tak nie uważam. Na pewno był najlepszy w naszym wykonaniu - powiedział.

 

Pierwsze od 22 lat zwycięstwo z Francją nie byłoby możliwe, gdyby nie fenomenalne interwencje Sławomira Szmala. - Rozegraliśmy z Francją już naprawdę sporo spotkań, ale zdołaliśmy ją pokonać dopiero teraz, na własnej ziemi, przy wspaniałej atmosferze. Sprawiliśmy sobie i kibicom niesamowity prezent - cieszył się polski bramkarz, wybrany najlepszy zawodnikiem spotkania.

 

Selekcjoner twardo stąpa po ziemi

 

Nastroje tonował za to trener polskich szczypiornistów Michael Biegler. - Pokonaliśmy niezwykle silną ekipę. Mieliśmy bardzo dobry początek, kiedy fantastycznie graliśmy w obronie. Teraz mamy trzy dni, aby dobrze przygotować się do meczu z Norwegią. To bardzo ważne, aby nie wypaść z rytmu. O meczu z Francją musimy jak najszybciej zapomnieć. To było fantastycznie zwycięstwo, ale zdarzyło się tylko w fazie grupowej - powiedział niemiecki szkoleniowiec.

 

W drugiej rundzie mistrzostw rywalami Polaków będą Norwegia, Białoruś i Chorwacja. Biało-czerwoni, którzy w dalszym ciągu występować będą w Krakowie, prowadzą w tabeli grupy 1 z czterema punktami, tyle samo oczek ma druga Norwegia.

 

Dwa najlepsze zespoły obu grup drugiej fazy awansują do półfinałów, które odbędą się 29 stycznia w Krakowie. Kolejne drużyny będą rywalizować tego samego dnia we Wrocławiu o miejsca 5-8.

 

PAP, Polsat Sport