Duńska tradycja gastronomiczna "ma zająć centralne miejsce w kartach dań, co ma wyrażać się w podawaniu wieprzowiny na równi z innymi potrawami". Kierownictwo stołówek zostało jednocześnie zobowiązane do takiego budowania menu, aby wegetarianie czy wyznawcy innych religii mogli znaleźć w nim "zdrowe i smaczne potrawy".


Wieprzowina jest podstawą kuchni duńskiej - przypomina agencja AFP. Przytacza statystyki, według których pogłowie trzody chlewnej w liczącej 5,7 mln mieszkańców Danii wynosi 13 mln.


Decyzję władz miejskich z zadowoleniem przyjęła antyimigrancka Duńska Partia Ludowa. "Brawo Randers! Zamierzamy zwalczać reguły wynikające z islamu, które próbuje nam się narzucać, określając, co mają jeść duńskie dzieci" - napisał w specjalnym oświadczeniu rzecznik partii Martin Henriksen.


Oburzenie wyraził natomiast były minister do spraw integracji w poprzednim lewicowym rządzie Manu Sareen, który nazwał decyzję skandaliczną. - To niewiarygodne, w jakie sprawy angażują się radni - podkreślił.

 

PAP