Polka długo będzie mieć w pamięci przebieg tego spotkania i wynik 6:0, 3:0...

 

Spotkanie zaczęło się w sposób wymarzony dla Polki. Zdobywała punkt za punktem, a rywalka rozdawała jej prezenty w postaci własnych prostych błędów. Konjuh początkowo była całkowicie bezradna, ale Radwańska była w stanie wykorzystać to tylko w pierwszej partii.

 

Urszula w drugim secie prowadziła już 3:0 i wydawało się, że już tylko minuty dzielą ją od upragnionego zwycięstwa. Wówczas jednak nastąpiła zmiana ról - w grze krakowianki coś się zablokowało, a jej rywalka dla odmiany spisywała się coraz lepiej. W efekcie w tej odsłonie Radwańska zapisała na swoim koncie już tylko jednego gema. W końcówce obroniła dwie piłki setowe, ale przy kolejnej spasowała.

 

W decydującym secie Chorwatka szybko objęła prowadzenie 5:1. Wówczas jeszcze nastąpił zryw Polki, ale wystarczyło to tylko na wygranie dwóch gemów.

 

Mecz trwał prawie dwie godziny. Po czterech wcześniejszych pojedynkach 108. na światowej liście krakowianki z 87. w tym zestawieniu Chorwatką bilans był remisowy.

 

Urszula Radwańska do drugiej rundy AO awansowała tylko raz, w 2012 roku. W poprzednim sezonie ograniczyła się do udanych eliminacji. W związku z tym straci 30 punktów rankingowych i spadnie o kilka miejsc w klasyfikacji WTA.

 

Kilka godzin wcześniej awans do drugiej rundy wywalczyła starsza z sióstr Radwańskich - rozstawiona z "czwórką" Agnieszka. Wyeliminowana z kolei została Magda Linette, która przegrała z Portorykanką Monicą Puig 3:6, 0:6. Linette nie opuszcza jeszcze Australii. Zgłosiła się także do debla.

 

PAP