Manifestacja została zorganizowana przez Federację Niemieckich Związków Zawodowych (DGB) przy wsparciu ponad 80 wspólnot religijnych i różnych organizacji.

 

- Nieważne, czy chodzi o tchórzliwe podpalenia ośrodków dla osób starających się o azyl, nagonkę na obcokrajowców czy przemoc seksualną; wszystkim tym zjawiskom pokazujemy czerwoną kartkę - oświadczył ze sceny na Placu Zamkowym (Schlossplatz) ewangelicki biskup Wirtembergii, Frank Otfried July. 

 

Wielu uczestników manifestacji przyniosło ze sobą flagi pacyfistów.


"Nie należy lekceważyć obaw mieszkańców"


Wiceszefowa DGB Gabriele Frenzer-Wolf ostrzegła przed prowadzeniem kampanii wyborczej przed marcowymi wyborami do landtagu Badenii-Wirtembergii kosztem uchodźców; wyraziła nadzieję, że populistyczna, antyimigrancka i antyislamska partia AfD nie dostanie się do parlamentu w tym kraju związkowym. Z kolei szef DGB Nikolaus Landgraf podkreślił, że nie należy lekceważyć obaw mieszkańców związanych z obecnością uchodźców.


W ubiegłym roku w Niemczech zarejestrowano blisko 1,1 mln uchodźców, a w kraju dość często dochodziło do ataków na ośrodki dla starających się o azyl. Napięcie wzrosło, gdy na początku stycznia na jaw wyszło, że w noc sylwestrową w Kolonii grupy imigrantów napastowały seksualnie i okradały kobiety.


Niemcy przestają wierzyć, że poradzą sobie z problemem uchodźców


Sondaże wskazują, że po zajściach w Kolonii znacząco spadł odsetek Niemców, którzy wierzą w to, że ich kraj poradzi sobie z problemem uchodźców. Zmalało też poparcie dla rządzących chadeków z CDU kanclerz Angeli Merkel, a wzrosło dla AfD.


PAP