W sobotę rozegrano tylko jedną serię zmagań. Wicemistrzem świata został Norweg Kenneth Gangnes, a brązowym medalistą Austriak Stefan Kraft.

 

Gangnes prowadził po dwóch pierwszych seriach mistrzostw, które odbyły się w piątek. W sobotę Norweg skakał w nieco gorszych warunkach niż Prevc. Osiągnął odległość 238,5 metra, bijąc rekord życiowy. Do złotego medalu zabrało mu zaledwie 3,3 punktu.

 

Prevc był faworytem zmagań. Jest liderem klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i świetnie radzi sobie na mamucich skoczniach. Dziś poprawił rekord skoczni w Kulm, który do tej pory wynosił 243 m i został ustanowiony pierwszego dnia mistrzostw.

 

Polacy nie latali zbyt daleko

 

Dawid Kubacki w sobotę skakał również Stefan Hula i Klemens Murańka. Pierwszy został sklasyfikowany na 21. pozycji, a drugi pięć miejsc dalej. W rywalizacji nie uczestniczył Kamil Stoch. Polak odpadł w kwalifikacjach.

 

W sobotniej serii groźny upadek po lądowaniu na 240 m miał Johan Andre Forfang. Norweg wstał i bez pomocy innych osób opuścił skocznię, ale jak się później okazało, doznał na tyle poważnych urazów, że nie wystąpi w niedzielnym konkursie drużynowym.

 

Już podczas pierwszej, sobotniej serii (a trzeciej w mistrzostwach świata), wiał dość silny, zmienny wiatr. Zawody kilka razy zostały przez jury przerwane, ze względów bezpieczeństwa obniżano także rozbieg.

 

Przed czwartą serią wiatr się wzmógł, dlatego zdecydowano, że nie zostanie ona rozegrana, a wyniki mistrzostw świata w 2016 roku zostaną zatwierdzone po trzech skokach każdego z zawodników.

 

Prevc zdobył dla Słowenii drugi w historii złoty medal indywidualny mistrzostw świata w lotach. Pierwszy wywalczył w 2012 roku Robert Kranjec.

 

PAP