"W piątek o godz. 9.00 odbieramy projekt prezydencki ustawy o restrukturyzacji kredytów pseudo-walutowych. Przekazanie projektu odbędzie się w Pałacu Prezydenckim, gdzie zostanie zaprezentowana wersja, z którą Prezydent +idzie+ do KNF i dalej do Parlamentu. Jak nam powiedziano, Prezydent nie zamyka się na sugestie i propozycje do projektu, jaki zostanie przedstawiony" - napisał Tomasz Sadlik, szef grupującego frankowiczów stowarzyszenia "Pro Futuris". Stowarzyszenie zapowiada jednocześnie złożenie w piątek w Sejmie własnego projektu ustawy. Na ten dzień zapowiada też konferencję prasową oraz "czarną procesję oszukiwanych przez banki".

 

Rok po "czarnym czwartku"

 

Wszystko to odbędzie się dokładnie w pierwszą rocznicę pojawienia się problemu "frankowiczów". 15 stycznia 2015 roku szwajcarski bank centralny (SNB) podjął bowiem decyzję o uwolnieniu kursu franka wobec euro, co doprowadziło do paniki na rynku i skokowego umocnienia się szwajcarskiej waluty, m.in. wobec złotego. Inwestorów nie uspokoiło nawet to, że SNB na osłodę obniżył stopę procentową do -0,75 proc. Wcześniej szwajcarski bank utrzymywał sztywny kurs, co oznaczało, że euro nie mogło kosztować mniej niż 1,20 franka. W ten "czarny czwartek" po decyzji SNB za franka trzeba było zapłacić rekordowe 5,19 zł, choć dzień wcześniej płacono za niego 3,57 zł.

 

Spowodowało to, że szereg właścicieli frankowych kredytów hipotecznych znalazło się w niezwykle trudnej sytuacji - wartość hipoteki była niższa niż wartość kredytu. Wielu kredytobiorców miało też do spłacenia więcej, niż przed laty zaciągnęli. Wywołało to licytację propozycji, jak ich problem rozwiązać.

 

PAP