- To są samodzielne decyzje polityków europejskich. Nie mam na nich wpływu. Oni są przerażeni tym co dzieje się w Polsce. Problem leży tu po stronie polskiego rządu.  Niedopuszczanie do głosu opozycji, zabranie niezależności TK, skok na media publiczne, zmiany w służbie cywilnej – to są rzeczy nie do zaakceptowania przez Europę. Dlatego wywołują tyle emocji – stwierdził Grzegorz Schetyna w rozmowie z Dorotą Gawryluk.


Zwrócił uwagę, że sytuacja w Polsce jest uważnie monitorowana przez UE i jej polityków. – Po doświadczeniu węgierskim oni nie zostawią tej sprawy. Polska jest zbyt ważnym krajem, by zostawić ją z boku. Musimy być przygotowani na trudne pytania, a nie sądzę by premier znała na nie odpowiedzi – stwierdził gość Polsat News.  

 

Wiceszef KE Frans Timmermans poinformował w środę, że Komisja Europejska postanowiła rozpocząć wobec Polski pierwszy etap procedury mającej na celu przeciwdziałanie zagrożeniom dla państwa prawa. Podkreślił, że celem jest dialog z polskim rządem i wyjaśnienie problemów. Poinformował, że KE przeprowadziła głęboką dyskusję na temat spraw, które wywołały ostatnio obawy o rządy prawa w Polsce; debata ta koncentrowała się przede wszystkim na sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego.