Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami wiele wykroczeń drogowych zamiast zakończyć się mandatem, trafia do sądu z wnioskiem o ukaranie łamiącego prawo kierowcy. Wszystko dlatego, że obecnie obowiązujące dwa tygodnie postępowania mandatowego, to często za mało czasu, aby doprowadzić sprawę do końca.

 

- To jest kwestia związana z tym, że dzisiaj niejeden sprawca tego rodzaju wykroczenia chciałby przyjąć mandat karny i zakończyć to postępowanie, żeby nie iść do sądu, ale nie może tego zrobić, bo mijają terminy - komentował Jacek Zalewski, prezes Krajowego Centrum Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego. Wydłużenie postępowania do miesiąca ma spowodować, że wiele spraw nie będzie musiało trafiać do sądów. 

 

Ma to ponadto zapewnić wymierne oszczędności finansowe, ponieważ wystawienie mandatu przez policjanta jest tańsze niż zbadanie sprawy i wydanie wyroku przez sąd.  

 

Mandaty dla piratów nagranych kamerkami wideo

 

Rozwiązanie to pozwoli również karać mandatami kierowców, których wykroczenia zostały zarejestrowane kamerami drogowymi zainstalowanymi w samochodach innych użytkowników dróg. Takich nagrań trafia na policję coraz więcej, a ustalenie osoby łamiącej przepisy zwykle przekracza dwa tygodnie, a więc sprawa musi trafić do sądu.

 

- To jest żmudna procedura. Należy znaleźć właściciela pojazdu a następnie ustalić, czy to on kierował w chwili zdarzenia - wyjaśnia Zalewski. Dzięki nowelizacji przepisów, w większości przypadków, skończy się na mandacie, a nie na sprawie w sądzie.  

 

"To jest wola policjanta"

 

Zalewski zauważył, że przyznanie mandatu zamiast skierowania sprawy do sądu "jest wolą policjanta". - On może zaproponować sprawcy wykroczenia mandat, czyli uproszczoną procedurę karania. Ale w sytuacji, kiedy takie zagrożenie bezpieczeństwa w ruchu drogowym było na tyle istotne, że sankcja 500 czy 1000 zł mandatu karnego była zbyt niska, może skierować sprawę do sądu - poinformował Jacek Zalewski.

 

Zapłacą kartą

 

Ostatnia z propozycji zmian w kodeksie dotyczy wyposażenia radiowozów w terminale płatnicze. Dzięki temu kierowcy będą mogli zapłacić za mandat "od ręki", nawet jeśli nie mają przy sobie gotówki.

 

Polsat News