Helena Stahl wyjaśniła, że kochała swojego konia i chciała być z nim do końca. - Przyjaciół się nie opuszcza - powiedziała Szwedka. Podkreśliła również, że jej akcja była protestem przeciw wyrzucaniu żywności.

 

Koń Iffy Mant, uznawany za bardzo duży talent i nazywany przez Stahl "najlepszym przyjacielem", po odniesieniu poważnej kontuzji musiał zostać uśpiony. Po tym jak zrobił to weterynarz, Szwedka zawiozła konia do rzeźni i zleciła poćwiartowanie. - Zostało mi 154 kilogramy pierwszej klasy mięsa. Obdarowałam nim całą rodzinę i zapełniłam swoja zamrażarkę - powiedziała Stahl.

 

W mediach społecznościowych zamieściła zdjęcia żywego konia podczas zawodów, krojenia mięsa, grillowania i kotletów z kłusaka na talerzu.

 

"Dear God, the only thing I ask of youIs to hold her when I'm not aroundWhen I'm much too far away"Foto: Carina Olofsson

Posted by Helena Ståhl on 29 grudnia 2015

 

Historia opisana przez dziennik "Expressen" wywołała szok w Szwecji, a trenerka został oskarżona m.in. o kanibalizm.

 

Szwedzi ze względu na miłość do koni nie przepadają za koniną i mięso to sprzedawane jest w niewielkich ilościach zwykle w sklepach prowadzonych przez imigrantów.

 

Wyścigi kłusaków to jeden ze szwedzkich sportów narodowych, trzeci po hokeju na lodzie i piłce nożnej. Wyścigi rozgrywane są codziennie przez cały rok na 33 torach, z łączną liczbą 8900 gonitw, w których uczestniczy na wszystkich szczeblach 20 tysięcy koni. Obroty tej branży w formie zakładów wynoszą ponad miliard euro rocznie.

 

Lite reflektioner angående de senaste dagarna. När Expressen ringde och ville ställa några frågor tänkte jag att en...

Posted by Helena Ståhl on 31 grudnia 2015

 

PAP, ibtimes.co.uk, Facebook.com/travgalen