Wobec 28-letniego Zakarii Chadiliego współpracującego z IS prokuratora domagała się siedmiu lat pozbawienia wolności, jednak sąd okazał się mniej surowy. Za pół roku spędzonego w szeregach syryjskiej grupy stowarzyszonej z Al-Kaidą w 2014 roku skazano go na sześć lat więzienia.

 

Dżihadysta może wyjść na wolność

 

Oskarżyciel w jego przypadku zabiegał także, by okres rzeczywistego pozbawienia wolności, w którym skazanemu nie można zmienić warunków odbywania kary, wynosił dwie trzecie zasądzonego wymiaru kary. Sąd zrezygnował jednak z nałożenia tego okresu, co oznacza, że 28-letni mężczyzna już za kilka miesięcy może się ubiegać o zmianę warunków odbywania kary (np. na nadzór elektroniczny). Jak uzasadniono, sędzia chciał pogodzić surowość kary z "wolą reintegracji" deklarowaną przez oskarżonego. Adwokat podkreślił, że sędzia wziął pod uwagę skruchę Chadilego i dał mu "szansę na powrót do społeczeństwa".

 

Z kolei drugi z osądzonych, 22-letni Ziyeid Souied, aktywnie walczący w szeregach Państwa Islamskiego, został skazany na dziesięć lat więzienia. Jego wyrok sąd orzekał zaocznie w Paryżu.


Na razie nie wiadomo, jakich konkretnie czynów dopuścili się dżihadyści. Obaj mężczyźni wyjechali do Syrii w tym samym czasie, na początku 2014 roku. Według najnowszych informacji Souied, który zobowiązał się do wierności IS, pracuje w milicji tej organizacji i uczestniczy w rekrutowaniu zagranicznych dżihadystów.

 

Według francuskich służb wywiadowczych, w siłach Państwa Islamskiego w Syrii i Iraku walczy około 600 obywateli Francji, w tym 220 kobiet. Ta liczba ciągle rośnie.


PAP