Zanim żywioł, który szaleje ponad 120 km od Perth, dotarł do Yarloop, zniszczył 50 tys. hektarów okolicznego buszu i pól uprawnych. Płomienie miały nawet 50 metrów wysokości.

 

W Yarloop spaliło się około 95 domów, czyli prawie jedna trzecia wszystkich budynków. Wśród nich były liczne budowle historyczne. Wiele było zbudowanych z drewna.

 

Walka z ogniem nadal trwa. "To może byc koniec miasta"

 

Przedstawiciel straży pożarnej Wayne Gregson przyznał, że strażakom wciąż nie udało się opanować pożaru. Walkę z żywiołem w piątek będzie prawdopodobnie utrudniać silny wiatr. Według prognoz w porywach może on osiągać prędkość do 60 km na godz.

 

- Doświadczeni strażacy twierdzą, że nigdy czegoś takiego nie widzieli - powiedział BBC lokalny polityk Murray Cowper. - Pojawiła się wielka kula ognia i nie byli w stanie jej powstrzymać. To może być koniec miasta - ubolewał. Żywioł zagraża teraz miejscowościom Harvey i Preston Beach.

 

Czarna sobota w stanie WIktoria

 

7 lutego 2009 roku 173 osoby zginęły, a pół mln hektarów lasów spaliło się w pożarach w stanie Wiktoria. "Czarna sobota" była jedną z największych tragedii w historii kraju.

 

 

 

abcnews.com, PAP