- Platforma przez ostatnie 4 lata skupiała się wyłącznie na sobie i efekt tego widzimy. PiS zdobyło władzę, Nowoczesna weszła do Sejmu, więc ludzie byli zmęczeni tym co działo się w PO - stwierdziła Monika Rosa.


Komentowała ujawnione przez tygodnik "Newsweek" nagrania ze spotkania lidera PO Grzegorza Schetyny z działaczami jego partii. Padło tam m.in. stwierdzenie że PO "na własne życzenie" utraciła elektorat na rzecz Nowoczesnej. Kandydat na szefa PO mówił też, że  Ryszard Petru jest "nowym ulubieńcem mediów". – On jest niesiony mediami centralnymi. Wszyscy są zachwyceni. Świeżość, wspaniały polityk. (…) Gdyby ktoś z nas - Halicki, ja, pan poseł Kierwiński - powiedział do jakiegokolwiek posła, żeby się przestał walić w łeb, to by nas rozgnietli. Nie byłoby nas. A tutaj słyszymy, że to takie świetne, dowcipne, nowa jakość, prawdziwy lider się urodził – ironizował Schetyna przypominając sytuację gdy Petru zwracał sie z sejmowej mównicy do poslanki PiS Krystyny Pawłowicz.

 

"Ustawy w ciągu dwóch tygodni"


- My będziemy pracować, ale nie nad tym by zniszczyć Platformę Obywatelską, tylko pracować w Sejmie nad dobrymi ustawami - mówiła posłanka Nowoczesnej. Tłumaczyła że prawa nie można pisać szybko i na kolanie dlatego pierwsze projekty ustaw autorstwa Nowoczesnej są konsultowane i pojawią się w ciągu dwóch tygodni. Będą dotyczyć zbilansowania budżetu państwa oraz finansowania partii politycznych.

 

Pytana o to jak jej ugrupowanie chce bilansować budżet Monika Rosa odpowiedziała, że jej partia nie chce podwyższać podatków tylko obniżyć wydatki: socjalne i na administrację. Jej zdaniem wypracowanie takiego zbilansowanego budżetu bez deficytu zajmie przynajmniej 4 lata.