Od 1 lipca 2015 roku obowiązuje bowiem nowelizacja kodeksu karnego, która zobowiązuje gminy do umieszczania danych o dłużnikach alimentacyjnych w biurach informacji gospodarczej.

 

Według prezesa KRD Adama Łąckiego wciąż jednak nie wszystkie samorządy się z tego obowiązku wywiązały. Z prawie 2,5 tys. gmin, dane o dłużnikach przekazało 1954. Niektóre z gmin, zaznacza prezes, podpisały dopiero umowę w tej sparwie, więc kwota zadłużenia alimentacyjnego będzie jeszcze rosnąć.
 
Według danych Rejestru na tysiąc Polaków 7 to dłużnicy alimentacyjni. Rodzica, który nie łoży na dziecko najczęściej można spotkać w województwie warmińsko-mazurskim (11 na 1000 ma zaległe płatności z tego tytułu) oraz na Dolnym Śląsku - tam nie płaci 10 na 1000 osób. Po drugiej stronie zestawienia, gdzie dłużników alimentacyjnych jest najmniej, znajdują się województwa małopolskie i podkarpackie.

 

Według KRD alimentacyjny rekordzista to 46-letni mieszkaniec województwa podkarpackiego. Ma do oddania aż 537 tys. zł. Średni dług z tytułu niepłaconych alimentów wynosi ponad 31 tys. zł. Najwięcej do zapłacenia mają alimenciarze z województw lubelskiego, kujawsko-pomorskiego i świętokrzyskiego.

 

PAP