Prof. Gliński zaznaczył, że to premier Beata Szydło pierwotnie zapowiadała, ze program 500+ ruszy w kwietniu. Zapytany, czy ma pomysł jak zapobiec temu, by pieniądze ze świadczenia nie trafiały do najbogatszych Polaków powiedział, że wielokrotnie wcześniej apelował do tej grupy: "proszę państwa nie bierzcie tych pieniędzy, skoro nie musicie".

 

Przypomniał, że pierwsza wersja programu zawierała zapis, który wykluczał z programu najbogatszych. - Później, ze względów czysto biurokratycznych zdecydowaliśmy, że nie będziemy robili tej bariery, żeby nie walczyć z tymi oświadczeniami, że każdy musi udowadniać, ile zarabia - powiedział prof. Gliński.

 

"Na apelach się nie skończy"

 

Wicepremier podkreślił, że projekt ustawy jest obecnie w konsultacjach społecznych, więc możliwe, że na apelach się nie skończy, a rząd wprowadzi dodatkowe zmiany.

 

- Mamy parę miesięcy na rozmowę z Polakami. (...) To rozwiązanie dotyczy przede wszystkim tej olbrzymiej grupy ludzi mało zamożnych, średnio zamożnych, którzy mają dzieci, chcieliby mieć dzieci i państwo ma obowiązek im pomóc i to będzie dobre dla wszystkich Polaków, ponieważ to także napędzi gospodarkę i zmieni sytuację konsumpcyjno-kulturową, ja bym powiedział, w społeczeństwie polskim - tłumaczył prof. Gliński.

 

Projekt ustawy o pomocy państwa w wychowywaniu dzieci – Program Rodzina 500 plus zakłada m.in., że świadczenie w wysokości 500 zł będzie wypłacane rodzicom lub opiekunom na każde dziecko do momentu osiągnięcia przez nie 18 lat. Według resortu rodziny, pracy i polityki społecznej, w przypadku świadczenia na pierwsze dziecko obowiązywać będzie kryterium dochodowe 800 zł. Jeśli dziecko jest niepełnosprawne kryterium - rośnie do 1200 zł. Na drugie i kolejne dzieci próg dochodowy już nie będzie obowiązywać.

 

Świadczenie wychowawcze otrzymywać mogą rodzice, opiekunowie prawni lub opiekunowie faktyczni dziecka. Jeśli dzieckiem lub dziećmi opiekują się oboje rodzice lub opiekunowie, świadczenie otrzyma tylko jedno z nich.

 

Pod koniec roku Ministerstwo Finansów w uwagach do programu zwróciło uwagę na brak kryteriów dochodowych i górnego pułapu średnich zarobków na członka rodziny, które uprawniałyby do otrzymania 500 zł na dziecko. Szef resortu Paweł Szałamacha zaproponował wprowadzenie górnej granicy dochodów uprawniającej do uzyskania pieniędzy. Z kolei resort spraw wewnętrznych  wyraził obawy, że powszechny dostęp do świadczenia może przyciągnąć do Polski cudzoziemców.

 

RMF FM