"W historii Belgii działało wystarczająco wiele partii narodowo-socjalistycznych, aby Guy Verhofstadt znał dokładne znaczenie tego terminu. I używał go odpowiednio do okoliczności. Były premier Belgii w 2002 roku powiedział, że Polakom, bardziej niż jakiemukolwiek innemu narodowi, udało się uniknąć schematu Zachód kontra Wschód" - tak zaczyna swoje oświadczenie Fotyga.

 

Według eurodeputowanej Verhofstadt jako "jeden z najbardziej elokwentnych europejskich polityków dla przyciągnięcia uwagi po prostu korzysta z brutalności zamiast faktów". Zaznacza, że działania poprzedniej koalicji polegające na "łamaniu konstytucji, poniżaniu i działaniu prowadzącym niemal do anihilacji PiS"  były jedynie "emanacją liberalnej demokracji".

 

"Tymczasem każdą próbę modyfikacji funkcjonowania instytucji państwowych podejmowaną przez obecny rząd uznaje za zamach stanu" - napisała była szefowa MSZ.

 

"Konserwatyści nie są warci pochwał"

 

Jej zdaniem były premier to "belgijski liberał dobrze znany z mieszania się w sprawy polskie". Fotyga podkreśla, że Verhofstadt "osiem lat temu aktywnie wspierał swoich polskich afiliantów w protestach przeciwko lustracji" i "nie wahał się zaangażować w kampanię przeciwko lustracji w Warszawie". Europosłanka zaznacza, że nienazywanie Verhofstadta "pomocnikiem Putina" było "grzecznością" ze strony PiS.

 

Dodaje, że dla belgijskiego polityka "po kilkunastu latach warci pochwał za dzielną walkę z komunizmem i zaangażowanie w »Solidarność« są jedynie jego liberalni koledzy. Na pewno nie konserwatyści jak Jarosław Kaczyński".

 

Fotyga kończy wpis ostrzeżeniem, aby Guy Verhofstadt "pomyślał dwa razy zanim osobę taką jak ona określi mianem »narodowego socjalisty« i »pomocnika Putina«".

 

Verhofstadt: "UE powinna zareagować"

 

Były trzykrotny premier Belgii i obecny przewodniczący Grupy Porozumienia Liberałów i Demokratów na rzecz Europy (ALDE) w Parlamencie Europejskim napisał w niedzielę na Facebooku, że "biorąc pod uwagę determinację Władimira Putina w próbach niszczenia europejskiej jedności i praworządności, obecny polski rząd wykonuje tę pracę za niego".

 

Według  belgijskiego polityka, narodowo-socjalistyczny rząd PiS "sterowany jest z tylnego siedzenia przez Jarosława Kaczyńskiego", który nie zawaha się zawrócić Polski z drogi demokracji liberalnej.

 

Zdaniem Verhofstadta, wobec polskiego rządu KE powinna wykorzystać wszystkie dostępne jej środki, aby wymóc na nim przestrzeganie europejskich wartości i wesprzeć "polskie społeczeństwo obywatelskie". Dodaje również, że do porządku obrad najbliższej sesji plenarnej PE (18-21 stycznia 2016 roku - red.) włączono "pilną debatę o sytuacji w Polsce".

 

fotyga.pl