Pierwsze rywalki Polek są faworytkami nie tylko tej grupy, ale także całego turnieju. Siatkarki "Sbornej" były blisko wywalczenia olimpijskiej kwalifikacji już w Pucharze Świata. W międzyczasie sięgnęły jeszcze po mistrzostwo Starego Kontynentu. Ich brak w strefie półfinałowej turnieju w Ankarze byłby sensacją, tym bardziej że na igrzyskach olimpijskich po raz ostatni zabrakło ich w 1992 roku w Barcelonie.

 

Licząc na doświadczone "złotka"

 

Polki, nie są wymieniane w gronie faworytek jednak trenerowi Nawrockiemu udało się namówić do powrotu do kadry większość doświadczonych zawodniczek, które mają poprowadzić ją do sukcesu. Ostatnie sparingi z Chorwacją i Turcją pokazują, że biało-czerwone mogą namieszać w stawce, a kluczowe dla ich losów może się okazać ostatnie grupowe spotkanie z Włoszkami.

 

Atutem polskiej reprezentacji ma być doświadczenie. W Ankarze wystąpią m.in. cztery złote medalistki mistrzostw Europy sprzed 10 i 12 lat - Katarzyna Skowrońska-Dolata, Izabela Bełcik,  Aleksandra Jagieło oraz Sylwia Pycia. Trzy pierwsze właśnie w Ankarze zdobyły historyczny tytuł.

 

Polki już od tygodnia przygotowują się do turnieju w stolicy Turcji. Jeszcze w starym roku rozegrały dwa sparingi - pokonały Chorwatki 4:1 i przegrały z ekipą gospodarzy 2:3.

 

Mecz Polski z Rosją rozpocznie się o godz. 15:30. Kolejnymi rywalkami będą Belgijki (5 stycznia) i Włoszki (7 stycznia). W drugiej grupie rywalizować będą Turcja, Niemcy, Holandia i Chorwacja. Tylko zwycięzca zapewni sobie awans do igrzysk, natomiast drugi i trzeci zespół uzyska prawo gry w światowym turnieju kwalifikacyjnym, który na przełomie maja i czerwca odbędzie się w Japonii.

 

PAP/siatka.org