- Zarówno osadzeni jak i psy, z różnych powodów zostali wykluczeni ze społeczeństwa i muszą zrobić wszystko by do tego społeczeństwa powrócić - powiedział Michał Gołębiowski, rzecznik prasowy zakładu karnego w Goleniowie.

 

Do programu wytypowano tych, którzy mimo wcześniejszych życiowych błędów dobrze rokują. Specyficzna więź między człowiekiem a psem ma jeszcze bardziej przystosować ich do odpowiedzialnego życia poza murami.

 

- Uspokaja, zwierzęta w ogóle uspokajają, tak jak kiedyś można było mieć rybki, to każdy złodziej był wyciszony i spokojny, a teraz nie wolno, bo różne regulaminy, ale zwierzę zawsze uspokaja, zawsze uspokajało - podkreślił więzień Marek, obiekun psa Tysona.