Wśród ofiar było także 46 terrorystów islamskich, którzy uczestniczyli w atakach przeprowadzonych przez Al-Kaidę w latach 2003-2006, a także w protestach szyitów przeciwko władzom. Były to pierwsze egzekucje w tym roku w Arabii Saudyjskiej.

 

Jak poinformowało saudyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych Al-Nimra został skazany za nieposłuszeństwo wobec władzy i podważanie jedności narodowej. Podczas procesu w 2014 roku nie zaprzeczył zarzutom o charakterze politycznym, jednak zapewnił, że nie nawoływał do przemocy.

 

Zdaniem jego zwolenników oraz obrońców praw człowieka jego proces był próbą uciszenia dysydentów, zwłaszcza szyickich. Agencja AP napisała wówczas, że sunnicka Arabia Saudyjska rywalizuje z szyickim Iranem, któremu zarzuca podburzanie szyitów.

 

Według wyliczeń agencji AFP w 2015 roku w Arabii Saudyjskiej ścięto 153 osoby. Zgodnie z tradycją, egzekucje są tam przeprowadzane przy pomocy miecza w centrum Rijadu na placu Deera, nazywanym też "Chop-Chop Square".

 

W liczącej 5,7 miliona mieszkańców Arabii Saudyjskiej jest nieco ponad milion szyitów (dane ze spisu ludności z 2001 roku), ale wielu ekspertów sądzi, że ich liczba jest dwa razy większa. Skarżą się oni na trudności w uzyskaniu pracy i zdobyciu wyższego wykształcenia, na niedoinwestowanie zamieszkanych przez nich terenów oraz częste zamykanie ich obiektów kultu religijnego. Rząd twierdzi natomiast, że w żaden sposób nie dyskryminuje szyitów.

 

PAP, Reuters