Sprawa dotyczyła nieruchomości o powierzchni ok. 50 ha. W kwietniu 2015 roku sąd okręgowy przyznał odszkodowanie parafii, wyrok zaskarżyła strona pozwana, czyli przedstawiciewl Skarbu Państwa . Argumentowała, że parafia nie była uprawniona do starania się o odszkodowanie.


- Skarb Państwa wywodził, że parafia nie jest następcą wpisanej do księgi wieczystej katolickiej gminy kościelnej, takim następcą prawnym może być co najwyżej diecezja. Sąd nie zgadza się z tym stanowiskiem - powiedział w czwartek sędzia Andrzej Daczyński.

 

Jak dodał, strona pozwana opierała swoje wywody na tym, że przed zmianami prawa w 1989 roku, parafie nie miały osobowości prawnej.


- W wielu procesach przed sądem apelacyjnym ten element był podnoszony przez pozwany Skarb Państwa. Sąd konsekwentnie przyjmował, powołując się na stanowisko Sądu Najwyższego, że również przed 1989 rokiem osobowość prawna parafii nie była kwestionowana - uzasadnił Daczyński.

 

Na ogłoszeniu orzeczenia nie było przedstawicieli parafii, ani Skarbu Państwa.

 

Jedna z wielu spraw

 

To jedna z wielu spraw, które są skutkiem znacjonalizowania majątku kościelnego. 20 marca 1950 r. komunistyczny Sejm przyjął ustawę "o przejęciu przez państwo dóbr martwej ręki, poręczeniu proboszczom gospodarstw rolnych i utworzeniu Funduszu Kościelnego”.
 
Stanowiła ona, że upaństwowieniu bez odszkodowania podlegać będą nieruchomości ziemskie Kościoła i innych związków wyznaniowych, leżące poza granicami miast. Jako nieruchomość ziemska traktowana był cała ziemia wraz z budynkami gospodarczymi oraz mieszkalnymi służby rolnej.
 
Według róznych szacunków, bez odszkodowania odebrano wówczas od 90 do 155 tys. hektarów gruntów kościelnych.

W 1989 r. polskie państwo uznało swoją winę wobec Kościoła i zadeklarowało wolę naprawienia krzywd. 17 maja 1989 r. Sejm uchwalił ustawę o stosunku państwa do Kościoła katolickiego. Jej przepisy rozstrzygały o sposobie przywracania upaństwowionych nieruchomości kościelnych.


niedziela, pl, PAP