Uchodźca okradł rodzinę królewską Szwecji, która przyjęła go pod swój dach

Świat
Uchodźca okradł rodzinę królewską Szwecji, która przyjęła go pod swój dach
Rezydencja królewska Drottningholm w Szwecji, na wyspie Lovön, fot. Flickr/Dan Lundberg/CC BY 2.0

Abdi Abdulqadir Osman został w 2010 roku przyjęty przez szwedzką rodzinę królewską na dwór. Przyznał się do kradzieży drogocennych klejnotów o wartości ponad 850 tysięcy koron szwedzkich (ok. 400 tys. zł) z osobistego apartamentu księżnej Christiny. Najprawdopodobniej nie był świadomy, jak cenne są to przedmioty i sprzedał je za 9 tys. koron szwedzkich dwóm handlarzom narkotykami.

Biżuteria należała do 68-letniej księżnej Christiny, najmłodszej siostry króla Szwecji Karola XVI Gustawa, która odziedziczyła je po matce poprzedniego króla Szwecji Gustawa VI Adolfa.

 

Tiara warta 350 tys. koron wyrzucona do rzeki

 

Według szwedzkiego dziennika "Aftonbladet" mężczyźnie postawiony został zarzut przywłaszczenia drogocennych klejnotów. Inny zarzut dotyczy wrzucenia z mostu w Sztokholmie do wody tiary wartej ponad 350 tysięcy koron szwedzkich.

 

Jako pierwszy sprawą zainteresował się mąż księżnej Christiny Tord Magnuson, pełniący rolę zastępczego ojca dla 19-letniego uchodźcy.

 

Biżuterii nie znaleziono

 

Abdi Abdulqadir Osman przyznał się do popełnionego czynu i dokładnie opowiedział, jak udało mu się ukraść te przedmioty. Pomimo poszukiwań, do tej pory nie udało się jednak odzyskać żadnego z nich.

po/hlk/

Chcesz być na bieżąco z najnowszymi newsami?

Jesteśmy w aplikacji na Twój telefon. Sprawdź nas!

Komentarze