Zdaniem byłego marszałka Sejmu po wyborczym zwycięstwie Prawa i Sprawiedliwości konieczne jest rozpoczęcie nowej debaty na temat prawnej ochrony życia poczętego. - To jest konieczne po pierwsze dlatego, że prawo do życia to fundament ładu społecznego. Jeśli nie ma tego prawa, to wszystkie ludzkie prawa upadają. Tu nie chodzi o taką czy inną formę prawną, ale stwierdzenie faktu - stwierdził Marek Jurek.

 

Jurek chce cywilizacji życia

 

Według Jurka ostatnie siedem lat, "czas rządów PO", to "proces systematycznego demontażu ochrony życia i praw rodziny" - poprzez akty administracyjne oraz zmianę wykładni prawa. - Bez atakowania wprost porządku ustawowego zmieniano jego treść. Teraz trzeba zacząć systematycznie to naprawiać - powiedział.

 

Na pytanie, jak to zrobić w sytuacji, gdy premier Beata Szydło kilkakrotnie stwierdziła, że jej rząd nie planuje rozpoczynania dyskusji na tematy światopoglądowe, Marek Jurek podkreślił, że "najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku". - Najważniejsza jest wiarygodna wola zmian i ich dokonywanie - zaznaczył.

 

- Pierwsze, co sugerowałbym większości parlamentarnej, to jasne zadeklarowanie, że chcemy żyć w porządku opartym na zasadach cywilizacji chrześcijańskiej, a szczególnie na ich naturalnych fundamentach. Tych, które zdefiniował Jan Paweł II: cywilizacji życia i szacunku dla praw rodziny - powiedział Jurek.

 

Program 500+ to dobra zmiana

 

Polityk pochwalił także program rządu Beaty Szydło dotyczący 500 zł na każde dziecko. - Osiem lat temu spieraliśmy się wewnątrz obozu IV RP, czy dać 50 czy 100 zł miesięcznie ulgi na dziecko, 600 zł czy 1200 zł rocznie odpisu podatkowego. Dzisiaj z całych sił popieramy rząd i oczekujemy konsekwentnej realizacji programu 500 zł. Ten postulat to wreszcie poważna zmiana społeczna. Zobaczymy, jakie przyniesie efekty - wyjaśnił polityk.

 

11 grudnia Prawica RP, której Jurek jest przewodniczącym, złożyła w Sejmie projekt ustawy w obronie życia i zdrowia nienarodzonych dzieci poczętych metodą in vitro. Ustawa ta nawiązuje do rezolucji, której nie chciał rozpatrzyć Sejm poprzedniej kadencji. W projekcie ustawy przypomina się, że zarówno debata, jak i funkcjonowanie praktyki zapłodnienia in vitro powinny toczyć się w kontekście obowiązującego prawa, szczególnie w kontekście polskiego dorobku prawnego w zakresie praw dziecka poczętego.

 

Ustawa mówi, że żadne z działań podejmowanych w ramach praktyki in vitro nie może naruszać praw i dobra dziecka poczętego, w szczególności prawa do życia i zdrowia.

 

KAI